Herbata we Francji

Autorką tekstu jest: Magda (madou.pl). Tekst powstał we współpracy z Klubem Polek na Obczyźnie

Przeciętnego Polaka pijącego herbatkę do śniadania i kolacji czeka we Francji nieco przykra niespodzianka. Bo tutaj herbata specjalnie popularnym napojem nie jest. W końcu wino jest tym popularnym. No dobra, może nie do śniadania. Do francuskiego śniadania idealnie pasuje sok pomarańczowy lub kawka, ale o kawie we Francji opowie Wam Iza, a ja się skupię na herbacie. Dla porównania, jak bardzo Francja herbacianym krajem nie jest, trochę statystyk – w ciągu roku średnio Francuz wypija ok 0.21 kg herbaty. Jest to aż ponad 10 razy mniej niż  Brytyjczyk i 4 razy mniej niż Polak. Tak więc, będąc czasem w gościnie u francuskiej rodziny może się zdarzyć, że oni herbaty w domu nie będą mieli. Albo co gorsza nawet czajnika – a po co? Do kawy jest przecież ekspres lub moka. Oczywiście sprawa nie dotyczy wszystkich Francuzów, 6 na 10 herbatę pija i niektórzy nawet piją inną niż w saszetkach. I ich liczba chyba rośnie.

Herbata w Francji: Dammann
W sklepie firmowym Dammann

Przyjeżdżając do Francji kilka lat temu na stypendium, na taki typowy sklep z herbatami trudno mi było trafić, a w zwykłym sklepie wybór herbat był raczej żaden. No nie powiem, byłam tym faktem dość zaskoczona ale na szczęście poratowały mnie pobliskie Niemcy. Pięć lat później prawdziwe herbaciarnie w moim mieście można znaleźć bez większych problemów. Czyli zainteresowanie i zapotrzebowanie na herbatę jednak jest. Piszę prawdziwe herbaciarnie, bo we Francji spotkać można także tzw. salon de thé. Herbatki tam napić się oczywiście można (do wyboru zazwyczaj czarna, zielona i ziołowa, niekoniecznie dobrej jakości) ale lepiej zjeść jakieś dobre ciacho, które są tam serwowane. Należy jednak nie pomylić tego miejsca z Maison de Thé. W tym przypadku mamy bowiem do czynienia z ekskluzywnymi markami herbat i ich koneserami. Jest to dość ciekawe, bo przecież mowa o kraju, w którym jak pisałam picie herbaty nie jest zbyt popularne. Otóż “zwykłe” picie herbaty nie jest popularne.

Herbata w Francji: Kusmi Shop
Wnętrze sklepu Kusmi tea z charakterystycznymi puszkami

Francuzi lubią produkty luksusowe i być może dlatego we Francji bije serce kilku ekskluzywnych marek znanych w różnych krajach świata. Mowa oczywiście o Maison de thé Mariage Frères, Dammann Frères, Palais des Thés czy coraz bardziej modnej Kusmi Tea. Trzy pierwsze powstały w Paryżu, Maison de thé Mariage Frères w połowie XIX w., historia Dammann Frères sięga podobno czasów Ludwika XIV, czyli końcówki XVII w, a Palais des Thés w roku 1986. Ostatnia wspomniana marka, której ojcem jest Pavel Kousmichoff, narodziła się w drugiej połowie XIX w. w Saint-Pétersbourgu i w roku 1917 do Francji wyemigrowała (mamy ze sobą więc coś wspólnego). Jednak to dopiero w 2002 r., po wykupieniu marki przez braci Orebi nastąpił przełom i marka z nową nazwą Kusmi Tea zaczęła liczyć się na rynku międzynarodowym. Tak więc u części Francuzów ciężko będzie nam się napić jakiejkolwiek herbaty, a u niektórych uda nam się skosztować pysznych herbat wysokiej jakości. Prócz Maison de Thé oraz stacjonarnych herbaciarni obecnie herbaty można zakupić oczywiście przez internet, przy okazji różnych jarmarków, a także zamówić sobie herbacianego boxa (coś jak pudełka z kosmetykami dla dziewczyn tylko zamiast kosmetyków herbaty i różne gadżety).

Herbata w Francji: The Noel
Stoisko herbaciane na jarmarku bożonarodzeniowym

A jeśli nie herbata, to co? Francuzi lubią bardzo herbatki ziołowe, które kryją się tutaj pod nazwą tisane lub infusion. Na “wyposażeniu” przeciętnego domu można je nawet spotkać częściej niż zwykłą herbatę. Popularne są standardowe napary z ziół takich jak lipa, mięta czy rumianek oraz mieszanki na dobry sen, na trawienie czy na dobre samopoczucie. Mając zaś swój ogródek ziołowy Francuzi używają tego, co daje im natura. Gdy spędzałam wakacje u rodziny na południu Francji hitem był napar ze świeżej werbeny ze świeżo zmielonym czarnym pieprzem oraz schłodzona woda cynamonowa. Napary bardzo proste i w tej swej prostocie bardzo dobre. Popularne są też herbatki owocowe i tutaj nie sposób nie wspomnieć o kolejnej francuskiej marce, Thé Eléphant. Marka ta powstała pod koniec XIX w. w Prowansji i zajmuje się produkcją herbatek ziołowych i owocowych. Dzięki ciekawym połączeniom smakowym, wysokiej jakości oraz dostępności w praktycznie każdym markecie, cieszy się ona naprawdę sporą popularnością wśród Francuzów.

Herbata w Francji: Canelle
Eau de canelle czyli woda cynamonowa

A czy istnieją tutaj jakieś specjalne zwyczaje picia herbaty? Do tej pory się z nimi nie spotkałam, więc śmiem twierdzić, że nie. Niewiele znam Francuzek, które umawiałyby się na herbatkę na mieście. W niektórych domach w weekend można napić się popołudniowej herbaty ale prawdopodobnie nie wszyscy domownicy będą mieli na nią ochotę.

I to chyba byłoby na tyle z moich obserwacji. Podsumowując – Francuzi piją raczej mało herbaty ale jednocześnie Francja słynie z kilku luksusowych marek herbat. Wydawać by się mogło, że ciężko to pogodzić, a jednak. Francja jest krajem, który ciągle mnie zaskakuje, również herbaciano.

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.