Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.
Zamów książkę "Yerba mate w tydzień" samą lub w zestawie i użyj kuponu na darmową wysyłkę kurierem: 100%mate


Historia herbaty w Indiach

Autorką tekstu jest Katarzyna Ochman-Jasińska

Kiedy myślimy o Indiach w kontekście herbaty, pierwsze co przychodzi nam do głowy to masala czaj – słodki, aromatyczny napój wykonywany na bazie czarnej herbaty, mleka i cudnie pachnących przypraw. Jednak wiele wody w Gangesie upłynęło zanim ten sposób przygotowywania herbaty stał się synonimiczny subkontynentem indyjskim.

Herbata w przedkolonizacyjnych Indiach

Kiedy szukamy indyjskiej herbaty, zazwyczaj trafiamy na dwie grupy: pierwszą są herbaty z rejonów Assamu, Dardźilingu, południowych gór Nilgiri i podobnych. Drugą zaś są napary ziołowe, często reklamowane jako “ajurwedyczne”, “używane od setek lat w tradycyjnej medycynie indyjskiej”. Skłania to zadania sobie pytania, “czy Hindusi rzeczywiście pili herbatę przed przybyciem Brytyjczyków?”. Prosta odpowiedź brzmi: nie bardzo. Odpowiedź dlaczego nie “wcale” znajdziecie w dalszej części artykułu.

Plantacje herbaciane w Indiach (Munnar)
Plantacje herbaciane w Indiach (Munnar)

Odpowiadając jednak pełniej na to pytanie, trzeba powołać się na religię. Istnieją przekazy, z których prawdopodobniej najbardziej znanym jest Ramajana Walmikiego, które przekazują nam informację, jakoby był napar o nazwie Sandźiwani, który nazywany jest przez niektórych herbatą, który miał cudowne właściwości lecznicze. Miał on mieć moc wyleczenia z każdej możliwej choroby, a także wskrzeszania zmarłych. W Ramajanie opisany jest w księdze szóstej, Juddha Kanda, w momencie, w których brat Ramy, Lakszmana, zostaje poważniej raniony strzałą przez Indradźita, syna króla demonów, Rawany. Hanuman, posiadający nadludzkie (i nad-małpie) umiejętności, zobowiązuje się przynieść z góry Mahodaja (góra Duragiri leżąca na terenie dzisiejszego stanu Uttarkhand w Indiach) roślinę Sandźiwani, by uleczyć Lakszmana. Kiedy dociera na miejsce, orientuje się, że nie wie, jak ta roślina wygląda – przynosi zatem ze sobą całą górę na ramionach. Prawdopodobnie mogła być to selaginella brytopteris, dendrobium plicantile bądź cressa cretica.

Zostało wspomniane również wcześniej, jakoby nie do końca było prawdą stwierdzenie, jakoby Hindusi wcale nie pili herbaty przez przybyciem Brytyjczyków. Istnieje zapis datowany na 1598 rok, dokonany w pamiętnikach z podróży do Indii słynnego holenderskiego podróżnika, Jana Huyghena van Linschotena, który wspomina iż liście assamskiej “herbaty” (nie wiemy niestety, czy roślina, którą zidentyfikował jako herbata rzeczywiście nią było) są przez Hindusów używane jako warzywo, jedzone z czosnkiem i oliwą, bądź pite jako napój. Ta ostatnia wzmianka właśnie każe nam sądzić, iż van Linschoten natknął się rzeczywiście na herbatę.

Przyczynek do uprawy herbaty w Indiach

Czołowym powodem, dla którego Brytyjczycy rozpoczęli uprawę herbaty w Indiach był konflikt eskalujący już od XVIII wieku, w który popadali coraz głębiej z Chinami. Panujący w tym czasie Mandżurowie ograniczali coraz mocniej prawo do prowadzenia handlu zagranicznego, zezwalając nań kilku monopolistycznym organizacjom kupieckim znajdującym się pod ścisłym państwowym nadzorem. Europejskie państwa, zmuszone były do płacenia coraz wyższych cen w srebrze (najczęściej pochodzącym z Nowego Świata, by nie uszczuplać europejskich rud) za chińskie towary, na które był coraz większy zbyt w Europie – jedwab, porcelanę i herbatę. Sami jednocześnie nie mieli prawa wwozić swoich towarów do Chin na handel. By uzależnić od swojej obecności i swojego handlu Chińczyków, Brytyjczycy zaczęli przywozić, a później przemycać do Chin produkowane w Indiach opium. Doprowadziło to później do Pierwszej Wojny Opiumowej (1839-1842).

Plantacje herbaciane w Indiach (Munnar)
Plantacje herbaciane w Indiach (Munnar)

Aby pogodzić rosnący popyt na herbatę z rosnącymi utrudnieniami w jej pozyskaniu, Brytyjczycy postanowili rozpocząć uprawę tej rośliny na podległych im terytoriach w Indiach. Jedna z pierwszych prób rozpoczęcia upraw w Indiach była podjęta przez Warrena Hastingsa, gubernatora Bengalu, w roku 1774. Będąc w konspiracji z brytyjskim emisariuszem w Bhutanie, Georgem Bogle, wysłał mu z Chin pocztą dyplomatyczną kilka sadzonek herbaty, by Bogle mógł z kolei przesłać je do Indii, gdzie miały one stać się zaczątkiem pierwszych upraw. Plan niestety nie powiódł się. Później, w 1780 roku, porucznik Robert Kyd z regimentu wojskowego Kompanii Wschodnio-Indyjskiej w Kalkucie podjął kolejną próbę rozpoczęcia upraw. Sprowadziwszy potajemnie herbatę z Chin, kazał ją posadzić w założonym przez siebie ogrodzie pod Kalkutą (dziś jest to Indian Botanical Garden w Howrah, miejscowości znajdującej się w zespole miejskim Kalkuty). Niestety, również bez skutku. Głównym przeciwnikiem obu tych dżentelmenów był klimat. Herbata wymaga bardzo szczególnych warunków, by móc wzrastać (odpowiednie wzniesienie terenu, wilgoć i twardość gleby), które nie są możliwe do spełnienia na większości obszaru Indii.

Dopiero w 1823 roku, szkocki podróżnik Robert Bruce, z pomocą Manirama Dewana (naprawdę Maniram Datta Barua) miał wpaść na trop lokalnej odmiany camellia sinensis w północno-wschodnich Indiach na terenie dzisiejszego Assamu. Roślina ta miała być spożywana przez ludność z plemienia Singhpo (ich ziemie zostały przejęte później przez Kompanię Wschodnio-Indyjską od królów Ahom w 1826 roku na mocy traktatu z Jandabu). Bruce opisywał, ludzie Ci zrywali młode listki rośliny i suszyli na słońcu; w międzyczasie wystawiali je na działanie nocnej rosy przez trzy dni. Następnie, po tych zabiegach, liście umieszczane były w wydrążonym bambusie i okadzane dymem aż do uzyskania pożądanego smaku. Po spróbowaniu naparu z tak przygotowanych liście, Bruce uznał, że jest nad wyraz podobny do tego, który uzyskiwany jest z herbaty chińskiej. Próbki zebrane przez Roberta zostały wysłane do Kalkuty w celu zbadania ich przez jego młodszego brata, Charlesa, w 1834 roku. Sam Robert dokonać tego nie mógł ze względu na swoją przedwczesną śmierć w 1830 roku. Próbki, dopiero po wielu badaniach i bojach zostały uznane za odmianę herbaty, którą obecnie nazywamy camellia assamica. Podjęto decyzję o rozpoczęcie upraw w Assamie.

Plantacje herbaciane w Indiach (Munnar)
Plantacje herbaciane w Indiach (Munnar)

Pierwsze plantacje herbaty

Pierwszy “ogród herbaciany” został założony w Chabua w górnym Assamie. Już w trzy lata później, w 1840 roku uprawy rozpoczęła Assam Tea COmpany, zatrudniająca lokalną ludność do zbiorów.Pierwsza plantacja herbaty w Dardźilingu została założona dzięki wysiłkom doktora Archibalda Campbella, który początkowo eksperymentował z nasionami camellia sinensis zasiewanymi dookoła jego własnego domu. Po wielu próbach połączonych z krzyżowaniem chińskiej odmiany z indyjską, Campbellowi w końcu udało się stworzyć pierwszą “szkółkę” herbacianą w 1847 roku. Trzy lata później, w 1850 roku, założył pierwszą oficjalną plantację w Dardźilingu, Tukvar Tea Estate.

Prawie ćwierć wieku później powstały pierwsze plantacje w południowych Indiach w górach Nigiri w Munnarze w dzisiejszym stanie Kerala. W 1877 roku, John Daniel Munro zakochał się w pięknie tego regionu. Wynajął zatem je od króla Trawankuru, Pundźatil Koikal Rohini Tirunal Kerala Warma Walija Radźi, za cenę trzech tysięcy rupii rocznie (plus pięć tysięcy rupii kaucji) za 136600 akrów ziemi. Już dwa lata później, w 1879 roku, Munro stworzył tam kolektyw North Travancore Land Planting & Agricultural Society. Członkowie uprawiali tam przeróżne rośliny – kawę, kardamon, chinowiec, sizal i podobne – do momentu gdy okazało się, że ten region idealnie nadaje się pod uprawę herbaty. Jako pierwszy zaczął uprawiać ją A.W. Turner, a pierwszą prawdziwą plantację rozpoczął A. H. Sharp w 1880 roku na pięćdziesięciu akrach wzgórza Parwati (dzisiaj Seven Mallai Estate).

Plantacje herbaciane w Indiach (Munnar)
Plantacje herbaciane w Indiach (Munnar)

Jako ciekawostkę można przytoczyć, że obecnie plantacje herbaciane w Assamie nie stosują się do czasu indyjskiego (Indian Standard Time) stosując zamiast tego Tea Garden Time zwany też Bagantime, który wyprzedza czas indyjski o godzinę. System ten został zapoczątkowany przez Brytyjczyków, by dostosować czas zegarowy po do rzeczywistego czasu słonecznego, aby móc rozpoczynać pracę na plantacji o dziewiątej rano, a kończyć ją o siedemnastej.

Fortuna fusami się toczy

Od momentu założenia pierwszych upraw, Indie stawały się coraz większą potęgą herbacianą. Assam, Dardźiling i Cejlon produkowały łącznie 715 tysięcy ton rocznie (dla porównania, Chiny produkowały “zaledwie” 540 tysięcy ton herbaty rocznie). Obecnie sektor produkcji herbaty jest drugim największym pracodawcą w Indiach. Wliczane w to jest nie tylko uprawa, obróbka herbaty i jej sprzedaż, ale również jej przyrządzanie. W latach ’20 XX wieku Rada Herbaty przeprowadziła kampanię, która miała zachęcić Hindusów do picia herbaty, która do tego czasu uznawana była za napój przeznaczony raczej dla Brytyjczyków i niższych klas społecznych (wyższe klasy pijały raczej kawę). Wzrost popularności herbaty przyniosło jej sprzedawanie jej na dworcach kolejowych i peronach, gdzie była podawana jako idealne odświeżenie w długiej podróży pociągiem. Obecnie 90% populacji Indii deklaruje się jako regularni “herbaciarze”.


Dodaj komentarz