Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.

Jak wygląda praca testera herbaty, którego kubki smakowe są ubezpieczone na 5mln złotych?

Sebastian Michaelis nigdy nie myślał dużo herbacie. Herbata była dla mnie codziennością, ale jako ciepły napój w filiżance podczas studiów. Nie wiedziałem o nim zbyt wiele – mówi – byłem raczej typowym studentem o pizzy i ciastkach.

Wszystko zmieniło się, gdy po ukończeniu studiów filozoficznych, przyjaciel pokazał mu ogłoszenie o pracę jak stażysta tester herbaty w Tetley. Zobacz na tę niepoważną pracę – dodał. Przeczytałem ofertę: lubisz herbatę?; lubisz podróżować? Tak! To praca dla mnie!

Obecnie Sebastian jest jednym z 10 na świecie testerów herbaty Tetley – producenta herbaty w Wielkiej Brytanii. Ma tak cenne podniebienie, że jego pracodawcy postanowili ubezpieczyć jego kubki smakowe na ponad 5 mln złotych. Biorąc pod uwagę, że nogi Heidi Klum (niemiecka modelka) warte są tylko nieco więcej (7,4 mln zł) to dość duży komplement – dodaje Sebastian.

Firma Tetley uważa, że jej testerzy są tak ważni, że nie tylko przechodzą 5 letnie szkolenia, ale nie mogą również podróżować razem jednym samolotem. Firma obawia się, że tajemnice mieszanki herbaty Tetley mogłyby zostać odkryte.

To mi schlebia – mówi Sebastian, który ze swoimi wąsami wygląda jakby był z Tetley od samego początku od 1837 roku – kocham herbatę, a to ubezpieczenie to jest coś!

Każdego dnia wypija się na świecie 36 milionów filiżanek herbaty Tetley. W torebce znajduje się mieszanka herbat z całego świata, a praca Sebastiana i jego zespołu sprowadza się do jednego: zawsze ma smakować tak samo.

Jak wygląda praca testera herbaty, którego kubki smakowe są ubezpieczone na 5mln złotych?
Jak wygląda praca testera herbaty, którego kubki smakowe są ubezpieczone na 5mln złotych?

Herbata jest podoba do wina – jej smak zależy od miejsca uprawy, wysokości nad poziomem można i pogody – mówi. Kiedy zmienia się pogoda, zmienia się jakość herbaty. Kupując za każdym razem herbatę z tego samego miejsca możemy być pewni, że za każdym razem będzie inna. Nie możemy jej po prostu umieścić w torebce, bo klient będzie czuł różnice w smaku.

Naszym zadaniem jest próbować herbat i tak zmieszać je razem, żeby zachować ciągle taki sam smak herbaty Tetley, jaki znają konsumenci. Możesz wziąć torebkę herbaty Tetley sprzed roku i ze świeżej dostawy, w środku będzie inna mieszanka, ale smak będzie identyczny.

Sebastian degustuje herbaty, których kolor znacząco się różni: od jasnego żółtego do mocno czerwonego. Testerzy herbaty mają tutaj swój własny język – Uhuru oznacza wolność w języku suahili. Używa się go do opisywania i oceniania herbaty. Mamy cztery parametry oceny herbaty, z których każdy mieści się w skali od 1 do 100. Bardzo ważny jest „zing” czyli pełnia smaku na języku oraz jak długo się ona utrzymuje. Potem jest kolor, który waha się od żółtego do czerwonego.

Trzeba zwrócić uwagę także na blask naparu, który jest naszym określeniem intensywności koloru. Oraz „body”, które jest tak samo jak w winie – pełne lub słabe.

Każda herbata wnosi coś innego do końcowej mieszanki. Tetley używa w dużej mierze herbaty Assam, która – jak mówi Sebastian – jest świetną podstawą. Jednak Assam nie ma atrakcyjnego koloru, dlatego do jego poprawy wykorzystuje się herbatę z Afryki Wschodniej, w szczególności Kenii, która jest ulubionym dodatkiem Sebastiana. Herbaty z tego obszaru mają bardzo czerwony, głęboki kolor. Wielu klientów uważa, że ten kolor ułatwia określić kiedy herbata jest prawidłowo zaparzona.

Herbata czarna Assam Hattalli TGFOP FF
Herbata czarna Assam Hattalli TGFOP FF

Herbata z Indonezji jest – podobnie jak kawa – ostra i siarkowa, prawdopodobnie ze względu na wulkaniczną ziemię na której są uprawy. Herbata ze Sri Lanki bardzo się różni, ale te pochodzące ze zbocza gór mają kwiatowy i cytrusowy aromat. Sebastian wyjaśnia, że skład herbaty Tetley zależy od rynku, gdzie jest wysyłany. Różne kraje mają różne gusta. Australijczycy na przykład uwielbiają bardzo gorzką herbatę.

Czy Sebastian nudzi się czasem w pracy? Degustacja i mieszanie herbaty znacząco różni się od picia herbaty. To moja praca, a nie filiżanka herbaty przy biurku. I nie, nigdy mi się nie nudzi.

Zdjęcie w nagłówku: telegraph.co.uk

Tekst po polsku na podstawie: telegraph.co.uk/foodanddrink/11252613/Meet-the-Tetley-tea-blender-whose-tastebuds-are-worth-1m.html

Tekst nie jest sponsorowany. Nigdy nie ukazał się po polsku. Zwyczajnie zainteresował redakcję Czajnikowy.pl i uznaliśmy, że jest wart zaprezentowania polskiej publiczności.


Dodaj komentarz