Czerwona herbata Pu-erh to jeden z najbardziej charakterystycznych naparów herbacianych na świecie. Powstaje z liści herbaty Camellia sinensis, jednak jej wyjątkowość wynika z unikalnego, długotrwałego procesu fermentacji, który nadaje jej niepowtarzalny smak, aromat i barwę.
Jak powstaje czerwona herbata Pu-erh?
Liście herbaty Pu-erh poddawane są częściowej fermentacji, która w odróżnieniu od innych herbat nie kończy się na etapie produkcji. Po wstępnej obróbce proces fermentacji zostaje przerwany, a następnie liście są namaczane, przykrywane materiałem i pozostawiane do leżakowania.
Okres dojrzewania herbaty Pu-erh może trwać od kilku lat do nawet kilkudziesięciu lat. W tym czasie herbata zmienia swój charakter, pogłębia smak i zyskuje coraz bardziej złożony aromat.
Napar z czerwonej herbaty Pu-erh jest nie do pomylenia z żadnym innym – ciemny, głęboki, o wyraźnie ziemistym, wilgotnym aromacie, często porównywanym do zapachu lasu po deszczu.
Nazewnictwo – dlaczego Pu-erh jest „czerwona” tylko w Europie?
Polskie określenie „czerwona herbata” różni się od oryginalnego nazewnictwa chińskiego. W Chinach herbaty klasyfikowane są według koloru naparu, a nie suchych liści. Z tego względu Pu-erh w Chinach uznawana jest za herbatę czarną, natomiast w Europie przyjęło się określenie „czerwona herbata” ze względu na barwę suszu i tradycję nazewniczą.

Herbata czerwona pu-erh beeng cha shu 100g
Parzenie czerwonej herbaty Pu-erh
Napar przygotowuje się w proporcji jedna mała łyżeczka suszu na filiżankę herbaty (około 120 ml wody). Optymalna temperatura parzenia wynosi około 96°C.
Czas parzenia zależy od jakości herbaty i wynosi zazwyczaj od 1 do 4 minut. Aby uzyskać intensywniejszy napar, zaleca się zwiększenie ilości liści, a nie wydłużanie czasu parzenia, co mogłoby zaburzyć równowagę smaku.
Czerwona herbata Pu-erh doskonale nadaje się do wielokrotnego parzenia. Te same liście można zaparzać od dwóch do nawet sześciu razy, wydłużając każde kolejne parzenie o 30–60 sekund.

Herbata czerwona pu-erh Jing Mai Ping Cha 200g

Wiem, że ten artykuł ma już swoje lata, ale chyba nigdy nie jest za późno, żeby powiedzieć parę miłych słów, prawda? No więc… uwielbiam Wasz blog i kanał na yt! :D Poważnie. No bo jak go nie lubić, jeśli się też lubi słuchać o herbacie i pić herbatę. Pewnie nigdy nie będę wiedzieć o niej nawet w połowie tyle, co Wy, ale na szczęście zawsze pozostaje mi odwiedzanie Czajnika w Gliwicach – i próbowanie nowinek (do tego właściwie zaparzonych!) tam :) Muszę powiedzieć, że ostatnio po długiej przerwie przeprosiłam się z czerwoną herbatą… Jakoś w podobnym czasie odgrzebałam powyższy wpis i bardzo się z tego cieszę, bo zainspirował mnie do napisania własnego: home-sklep.pl/blog/jak-i-po-co-parzyc-czerwona-herbate Dzięki za inspirację i za to, że parzycie pyszną herbatę!
PS Specjalnie po to, żeby naskrobać tych kilka słów, zalogowałam się na Waszej stronie, choć zwykle tego nie robię (nie przepadam ani za zakupami internetowymi, ani za uczestniczeniem w forach…). Doceńcie ten gest, proszę ;)