Czy warto kupić fajkę wodną za 50 zł?

Przeglądając sieć w poszukiwaniu tanich fajek można trafić na dużą ilość małych fajek typu dynia, które jednak nie grzeszą jakością. Bardzo ładnie się prezentują – to prawda: mają ciekawe zdobienia korpusu oraz wymyślne kształty dzbana jednak ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Przykład: jeśli zdarzy się zostawić w takiej fajce zostawić wodę po paleniu, to po kilku takich „zapominajkach” pojawi się niemożliwy do usunięcia osad na rurce. Nie usuniemy go bez szorowania gąbką z dodatkiem mleczka, a dodatkowo rurki mają tendencję do zapiekania się. Pomimo, że przy zakupie lekko się wykręcają to wraz z upływem czasu wzrasta szansa na zerwanie gwintu.

Dużo lepszą alternatywą jest znalezienie fajek przywiezionych przez urlopowiczów z wypraw do krajów arabskich – w końcu z tamtych rejonów palenie fajki wodnej dotarło do Europy. Fajki są może bardziej toporne w wyglądzie, ale mają kilka zasadniczych plusów. Posiadają sensowniejszy rozmiar (są zdecydowanie wyższe niż 30 cm) co przekłada się na jakość palenia oraz stabilność fajki. Przeważnie są wykonane ze stali,która nie poddaje się tak łatwo rdzy oraz nie posiadają elementów mogących się zapiec.

Poza tymi technicznymi zaletami dla mnie jest jeszcze jeden – wzornictwo. Bardzo dużym sentymentem darzę fajki „klasyczne” z dzbanami o dużej dolnej średnicy dzbana są one trudne do wywrócenia bądź przeciągnięcia po stole no i węże w tych fajkach są jakby troszkę lepszej jakości a nawet jeśli nie to dużo łatwiej jest operować dłuższym wężem przy fajce która ma więcej wody w dzbanie.

Decyzja jednak zależy od osobistych upodobań palących – dość często można w sieci trafić na filmiki w sieci w których ludzie prezentują swoją małą chińszczyznę.

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.