Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.

Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: parzenie, opinie

Autorką tekstu jest Ewa (herbatniczek.wordpress.com)

Kiedy w paczce z herbatą zobaczyłam to zawiniątko, pierwsze z czym mi się skojarzyło, to z ręcznie robione mydełko. Na opakowaniu napis jednak głosił, że to oolong. Prasowany? A tak właśnie, Zhang Ping Shui Xian to herbata prasowana. Zapraszam do degustacji!

Herbata Zhang Ping Shui Xian

Zhang Ping Shui Xian (漳平 水仙- zhāng píng shuǐ xiān ) jest to oolong pochodzący z Chin, z Zhangping w prowincji Fujian. Wytwarza się ją z krzewów rosnących w górach Wuyi, słynnych ze swoich skalnych herbat. Mój oolong pochodzi ze zbiorów w roku 2017. Zhang Ping Shui Xian jest tradycyjnie prasowany do formy małych cegiełek (lub ciasteczek jeśli ktoś woli). Jest oolongiem niezbyt mocno utlenianym, przez co kolor suszu jest głównie zielony, z domieszką czerwieni i żółci.

Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: zwinięta herbata
Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: zwinięta herbata

Proces produkcji tej herbaty możemy prześledzić w tym reportażu: http://tv.cntv.cn/video/C10391/363c6ba6cf484f6487378ab2ad564e40. Choć jest w języku chińskim, bardzo dobrze pokazuje poszczególne etapy produkcji od zbioru aż do ręcznego prasowania herbaty.

Parzenie herbaty Zhang Ping Shui Xian

Zaleca się użycie 8 gramów herbaty na 500 ml wody. Moja sprasowana cegiełka ważyła 10 g, więc do parzenia w 150 ml czajniczku użyłam około 1/4 kostki. Herbata była starannie zawinięta. Po odwinięciu susz pachniał bardzo słodko i kwiatowo. Skojarzył mi się z letnią łąką i bzami. Lubię takie słoneczno-letnie herbaty. Odłupałam odpowieni kawałek, a resztę zachowałam na kolejne okazje. W ogrzanym naczyniu herbata wzmocniła swój kwiatowy, słodki zapach. Tym razem herbatę obudziłam, czyli przelałam ją gorącą wodą. Mój czajniczek wypełnił się aromatem letniej, świeżo skoszonej łąki.

Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: pierwsze parzenie
Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: pierwsze parzenie

Parzenia właściwe przeprowadziłam z użyciem wody o temperaturze 95 stopni, w czajniczku 150 ml i wykorzystując około 2,5 grama herbaty. Wykonałam cztery parzenia: 1 minuta, 20 sekund, 50 sekund, a ostatnie bez patrzenia na zegarek. Napar przy wszystkich parzeniach był brudno żółty, klarowny. Na początku pachniał słodkimi kwiatami, bzami i łąką. W kolejnych parzeniach zapach ten bledł nieco, stając się coraz słodszy.

Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: susz
Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: susz

Najbardziej przypało mi do gustu parzenie drugie, bo zupełnie mnie zaskoczyło. Pierwsze, minutowe, zgodnie z przewidywaniami smakowało kwiatowo, słodko. Nieco łąki, nieco róż. Miało też nieco bardziej żywiczny punkt. To właśnie ten ciekawy akcent najbardziej poczułam w drugim parzeniu. Tatarak? Delikatny eukaliptus? Bardzo ciekawe wrażenie, którego się zupełnie nie spodziewałam po tym kwiatowym oolongu. Trzecie parzenie było podobne, jednak już nie tak wyraźiste. Czwarte zaś, wykonane w czasie „na oko”, powróciło do kwiatów.

Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: parzenie herbaty
Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: parzenie herbaty

Po parzeniu liście bardzo ładnie się rozwinęły pokazując piękną ciepłą zieleń i ciemniejsze brzegi, gdzie utlenianie przeszło intensywniej.

Jestem fanką kwiatowych oolongów, bo zawsze miło kojarzą mi się z moimi ulubionymi bzami i letnim deszczem. Zhang Ping Shui Xian, zgodnie z oczekiwaniami był słodki i pełen kwiatów, a dodatkowo pokazał swoje ciekawe i zupełnie niespodziewane oblicze. Nie mogę się doczekać, kolejnej okazji by móc spróbować tej herbaty.

Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: parzenie herbaty i napar
Herbata prasowana Zhangping Shui Xian: parzenie herbaty i napar

Dodaj komentarz