Węgielki do fajki wodnej, sheeshy

Bez węgli trudno palić fajkę wodną, to dzięki nim melasa wydziela dym i od nich zależy też ilość dymu i czy fajka pali się godzinę czy trzy. Węgle można podzielić na dwie główne grupy: samorozpalające i klasyczne.

Węgle samorozpalające – wymagają one mniej pracy przy przygotowaniu fajki, ponieważ jest w nich środek ułatwiający rozpalanie, w tym procesie wydziela się nieprzyjemny, drażniący dym i sporo iskier, jednak po wypaleniu „wspomagacza” węgiel traci swoje własności pirotechniczne. Do rozpalenia takiego węgla wystarczy minuta, maksimum trzy, po czym można go położyć na cybuchu. Warto jednak czasem poświęcić jeszcze jedną minutę aby rozżarzyły się dobrze przy krawędzi którą zostaną położone na folię. Czynność ta zapobiega przygaśnięciu węgla w tej części i ułatwia rozpalenie fajki, gdyż folia aluminiowa bardzo szybko odbiera energię i powoduje wręcz zgaszenie węgla na krawędzi styku. Można oczywiście ściągać kolejne buchy tak długo aż się ta cześć węgla rozżarzy jednak jest spora szansa hiperwentylacji podczas tego procesu co nie jest do końca komfortowym odczuciem.

Węgle wymagające rozpalenia (klasyczne)
Najpopularniejszymi z nich są tak zwane cocobrico są one wykonane z węgla drzewnego (podobnie jak samorozpalające) jednak ten węgiel drzewny jest wykonywany nie z drzewa co mogłaby sugerować nazwa lecz z łupin orzechów kokosowych. Wymagają one rozpalenia na kuchence gazowej lub wręcz w żarze (czasem zwykła popularna za poprzedniego ustroju farellka może być też dobra do tego celu ;) ). Słyszałem także kiedyś o sposobie rozpalania w kuchence mikrofalowej jednak podobno wydzielają wtedy dym nie wiem czym to może być spowodowane. Taki węgiel pali się dłużej niż węgielki samorozpalające. Z moich obserwacji wynika, że również wyższą temperaturę o podnosi szanse „przeciągnięcia” sziszy.

Różnice
Poza już wspomnianymi dotyczącymi rozpalania można zauważyć jeszcze kilka:
1)spójność popiołu – w węgielkach samorozpalających popiół przez całe palenie zachowuje pierwotną formę węgielki klasyczne natomiast rozpadają się na małe kawałki i czasem spadają z cybucha co nie wpływa na palenie;
2)spójność węgla – po rozpaleniu węgli klasycznych należy zachować daleko idącą ostrożność, ponieważ jest kruchy i potrafi wypaść ze szczypczyków i wtedy dziury w dywanie czy panelach gotowe i nawet natychmiastowe zalanie wodą niewiele pomaga, węgielki samorozpalające nie tworzą takiego zagrożenia;
3)smak dymu – większość fanów węgli klasycznych uważa, że nie zmieniają smaku dymu w przeciwieństwie do konkurencji posiadającej chemię ułatwiającą rozpalenie.

Nie ukrywam jestem fanem węgli samorozpalających z racji łatwości i czasu przygotowania. Jednak nie zamierzam ganić ludzi, którzy uważają że są one niewystarczające dla prawdziwego konesera fajki wodnej – najwidoczniej ja do nich nie należę a podobno robię bardzo dobre fajki.

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.