Produkcja herbaty w domu

Każdy entuzjasta herbaty wcześniej czy później wpada na pomysł, aby posiadać własny krzaczek herbaty w swoim domu. Nie jest to roślina, którą można kupić w pierwszej lepszej kwiaciarni, a wyhodowanie jej z nasion jest dość trudne i często kończy się fiaskiem. Jeśli jednak dobrze poszukamy jesteśmy w stanie zaopatrzyć się w sadzonkę w doniczce.

Posiadając taką sadzonkę przychodzi nam od razu na myśl wyprodukowanie swojej własnej herbaty.

Czy jest to w ogóle możliwe? Tak, choć efekty mogą nas nieco rozczarować. Rekompensuje to jednak satysfakcja płynąca z samodzielnej produkcji. Trudno w takim wypadku o obiektywność, lecz jeśli spojrzymy prawdzie w oczy, okaże się, że nie ma porównania z herbatą kupioną nawet przeciętnej jakości.

Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim terroir, czyli ogół naturalnych czynników wpływających na smak i aromat herbaty. Nie jesteśmy w stanie uprawiać herbaty na plantacjach, chociaż teoretycznie byłoby to możliwe. Mam nadzieję, że wcześniej czy później ktoś zmierzy się z wyzwaniem jakim jest nasza polska herbata. Tymczasem w doniczce na parapecie trudno będzie nam zapewnić roślince odpowiednie warunki, które spełnia sama matka natura w miejscach gdzie produkuje się herbatę.

Druga sprawa to zbiór. Ponieślibyśmy ogromne koszty usiłując zbierać herbatę zgodnie ze sztuką, gdyż rozmiar doniczkowego krzaczka, czy właściwie sadzonki, która krzaczkiem dopiero mogłaby zostać, uniemożliwia nam pozyskanie tych liści, które normalnie się zbiera i w praktyce zrywamy każdy liść, niezależnie od wieku. Wielu z nas żałuje swojej roślinki i gotowi jesteśmy zbierać tylko te liście, które uschły na naszym krzaczku i gromadzić je, aż zbierze się ich odpowiednia ilość do parzenia. Jeśli chcielibyśmy pozyskać tylko młode listki i pączki tak jak należy, musielibyśmy takich malutkich sadzonek kupić bardzo dużo. Czekanie aż krzew podrośnie też jest dość niepewne, ponieważ mało komu udaje się na dłużą metę utrzymać sadzonkę przy życiu w domowych warunkach.

Również domowa obróbka liści odbiega daleko od tego jak należy to robić przy normalnej produkcji. W praktyce zbierając uschnięte listki lub susząc po prostu zerwane produkujemy coś podobnego herbacie białej.

Jeśli więc ktoś chciałby zabawić się w plantatora i w domowych warunkach odwzorować procesy obróbki liści podajemy opis jak to zrobić.

  • Musimy po pierwsze kupić sadzonki i poświęcić je w całości. Należy po prostu oskubać je z liści czego roślinka raczej nie przeżyje.
  • Jeśli nasz surowiec wysuszymy po prostu, uzyskamy herbatę białą z liści nie służących do produkcji herbaty białej. Niemniej smak naparu powinien trochę herbatę białą przypominać.

Jeżeli chcemy uzyskać herbatę zieloną:

  • musimy zebrane liście pozostawić rozłożone w cieniu na 2-3 godziny by zwiędły,
  • następnie „ugotować je na parze” zupełnie jak warzywa. Można użyć parowaru lub sita nad garnkiem gotującej się wody. Proces ten powinien trwać minutę, maksymalnie dwie.
  • Następnie liście suszymy w piekarniku w temperaturze około 100 stopni Celsjusza około 30 minut. Po tym czasie nasza zielona herbata powinna już przypominać kupną.

Każdy zorientowany od razu zauważy, że jest to obróbka w stylu japońskim. Można zmierzyć się z podprażaniem na sucho liści na suchej patelni tak, jak w chinach, lecz jest to dużo trudniejsze, ponieważ łatwo liście spalić i trudno utrzymać odpowiednią temperaturę.

Czarna herbata:

  • wymaga zgniecenia liści. Najlepiej zrobić to rolując je między dłońmi. Zupełnie jak byśmy skręcali z nich cygaro.
  • Należy je potem rozsypać i znów zrolować. Nie chodzi o to, by je poszarpać i zrobić z nich miazgę, lecz aby stały się elastyczne i zgniecione.
  • Rozkładamy je potem w cieniu w chłodnym miejscu na około 2 dni, aż sczernieją. Następnie możemy je wysuszyć.

Domowa herbata oolong może być trochę bardziej skomplikowana do wykonania ponieważ i w warunkach przemysłowych jest to dość złożony proces:

  • Najpierw zebrane liście najlepiej ułożyć na słońcu na pół godziny do godziny, potem na kilka godzin w cieniu.
  • Podczas więdnięcia w cieniu należy co jakiś czas potrząsać liśćmi, do czasu gdy ich brzegi zaczną zmieniać kolor na czerwonawy. Wtedy możemy już wysuszyć je podobnie jak przy zielonej herbacie.

Jak widać produkcja domowej herbaty nie jest czymś, co mogłoby nas przerastać, pamiętajmy jednak, że nie uzyskamy tak wysokiej jakości herbaty, jej ilość też nie będzie powalająca. Jest to jednak warta zachodu ciekawostka i ogromna satysfakcja.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.