Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.
Zamów książkę "Yerba mate w tydzień" samą lub w zestawie i użyj kuponu na darmową wysyłkę kurierem: 100%mate


Przegląd yerba mate: Rosamonte (ostrokrzew paragwajski), opinie

Nazwa yerba mate Rosamonte

Firma istnieje od 1936 gdy Demetrio Hrenuk wraz z żoną Cataliną założył uprawy yerba mate. Oboje byli ukraińskimi emigrantami i dołożyli kolejną część wielobarwnej i wielokulturowej mozaiki plantatorów mate w Argentyńskim regionie Misiones. W roku 1966 uruchomili swój prywatny młyn do yerba mate, dzięki któremu sami mogli przeprowadzać znaczną część pracy nad swymi zbiorami.

Przegląd yerba mate: Rosamonte (ostrokrzew paragwajski), opinie
Przegląd yerba mate: Rosamonte (ostrokrzew paragwajski), opinie

Z biegiem lat działalność marki Rosamonte, a właściwie Hrenuk S.A. poszerzyła się o inne gałęzie rolnictwa w tym hodowlę bydła, ryb oraz uprawę herbaty i leśnictwo. Miejscem uprawy mate jest słynne już Apostoles w Misiones w Argentynie.

Oferta yerba mate Rosamonte

Jeśli chodzi o yerba mate, w ofercie marki Rosamonte znajduje się przede wszystkim mate elaborada i sueve w różnych opakowaniach, od zwykłych przez torebki z zamknięciem strunowym po słoje i płócienne worki. Jest wersja despalada, wersja aromatyzowana dedykowana terere, czyli zimnemu parzeniu, jest mate ekspresowa oraz wyselekcjonowana z lepszych liści i dłużej sezonowana.

Yerba mate Rosamonte Elaborada
Yerba mate Rosamonte Elaborada

Największą chlubą marki jest nowoczesny park maszynowy, który wykorzystuje ciepło pochodzące ze spalania biomasy.

Rosamonte posiada certyfikaty i rekomendacje miedzy innymi Argentyńskiego Towarzystwa Kardiologicznego, oraz certyfikat Rainforest Alliance.

Smak i aromat yerba mate Rosamonte

Aromat mate Rosamonte jest wyraźny i zdecydowany. Mówi się czasem, że to mate dla miłośników kawy, ponieważ jest ona gorzka, z nutami popiołu z mineralnym posmakiem. Jest ściągająca i szorstka w smaku. Można powiedzieć, że jej aromat jest bardzo wytrawny i mocny, a zarazem wyjątkowo krótkotrwały. Kolejne parzenia cechuje już znacznie łagodniejszy smak. Największą popularność zawdzięcza jednak sobie Rosamonte dużej zawartości kofeiny. Wiele osób pozostaje jej wiernymi fanami właśnie dzięki pobudzeniu jakie zapewnia.
Jest to swoją drogą jedna z popularniejszych marek w Polsce, na świecie i przede wszystkim w jej rodzimej Argentynie gdzie bywa jak wieść niesie synonimem yerba mate.

Yerba mate Rosamonte z różą? Kontrowersje

Pojawia się przy omawianiu cech Rosamonte poważny problem i dylemat. Czy mate ta ma słynny nikły zapach róży? Pojawia się tutaj wiele nieporozumień. Po pierwsze nazwa Rosamonte sugeruje jakąś mityczną „różaną górę”, na opakowaniu pojawia się róża, krąży także pogląd, że mate ta leżakuje w towarzystwie kawałków drewna różanego. Podobno początkowo miały to być w ogóle skrzynie wykonane z drewna różanego.

Yerba mate Rosamonte Sauve, delikatny smak
Yerba mate Rosamonte Sauve, delikatny smak

Problem polega na tym, że wiele osób nie czuje tego zapachu i twierdzi, że Ci co czują zasugerowali się nazwą. Oni zaś replikują, że ci nieczujący dali się nabić w butelkę i kupili mate zwietrzałą. Najważniejszy argument dla mnie to taki, że sam producent milczy na temat nazwy, róży na opakowaniu oraz rzekomych kawałków drewna różanego. Pamiętajmy także, że rosewood to odmiana palisandru i właściwie nie posiada zapachu róży a jedynie kolor drewna mogący wpadać nawet w odcienie fioletowe. Sam olejek z drzewa różanego nie ma nic wspólnego z różą zupełnie jak olejek z drzewa herbacianego z herbatą. Co za tym idzie olejek z drzewa różanego nie ma zapachu róż. Istnieją jednak odmiany drzew mające aromat przypominający różę co wprowadza jeszcze większe zamieszanie ponieważ teoretycznie aromatyzowanie różanym zapachem mogłoby odbyć się za pomocą drewna.

Prawda jak zwykle znajduje się po środku. Okazuje się, że mate Rosamonte nigdy nie miała zapachu róży. Początkowo, dawno temu rzeczywiście leżakowała w skrzyniach z drewna różanego lecz teraz leżakuje w workach i nie ma prawa pachnieć różą. Nawet wtedy gdy rzeczywiście susz miał kontakt z drewnem różanym nie nabierał tego zapachu. Nazwa, wynika właśnie z tej tradycji lecz nic poza tym. „Róża Gór” nie jest różana.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok
Fot. główna: Jadwiga Janowska


Dodaj komentarz