Składniki herbaty dezaktywują wirusa SARS-CoV-2

Znów będzie o wirusie. Niedawno o nim już pisaliśmy w kontekście herbaty, ale znów wracamy do tematu. Nie dlatego, że łowimy sensacje i łatwo-klikalne nagłówki. Piszemy dlatego, że śledzimy związane z herbatą wiadomości, aktualności oraz nowe odkrycia naukowe związane z herbatą. Czasy mamy takie, że wiele wysiłków naukowego świata skupia się właściwie na jednym temacie. Chcielibyśmy przybliżyć wam wyniki najnowszych badań grupy japońskich badaczy. Opublikowano je raptem kilka dni temu. Nie są to pierwsze badania usiłujące ustalić wpływ herbaty na nowego wirusa, ale pierwsze, które mogą pochwalić się tak dobrymi efektami.

Dowodzą one, że pewne składniki zawarte w herbacie mają znaczący wpływ na najsłynniejszego ostatnio wirusa, jego aktywność oraz zakaźność. Interesuje nas tutaj – po pierwsze – najaktywniejszy z polifenoli herbacianych EGCG (galusan epigalblokatechiny). Substancja ta występuje w największych ilościach w zielonej herbacie, gdzie jej zawartość może dochodzić do 7 gramów na 100 gramów herbaty.

Drugą substancją jest mało znana jeszcze teasinensyna A (TSA). Występuje ona w czarnej herbacie i jest produktem przemiany EGCG. Kolejną, która okazała się istotna w badaniach jest jedna z pochodnych teaflawiny oznaczona skrótem TFDG.

Ważne dla nas jest, że to herbata czarna zawiera znaczące ilości dwóch ostatnich substancji, co więcej EGCG również jest w niej obecna choć w ilości ponad siedmiokrotnie mniejszej niż w herbacie zielonej. Zastosowano zatem poza wyizolowanymi substancjami również napar herbaty czarnej do badania wirusa.

Efekty są zdumiewające. Okazuje się, że wirus SARS CoV-2 potraktowany EGCG został znacząco dezaktywowany, a pod wpływem TSA oraz TFDG wykazywał jedynie 0,01% dawnej zakaźności.

Badanie z udziałem naparu herbaty czarnej również zaskakuje. Miano wirusa (minimalna ilość badanej substancji, w której wykrywa się conajmniej jednego aktywnego wirusa, jest to miara stopnia zainfekowania) po minucie kontaktu z czarną herbatą zredukowało się do poziomu niewykrywalnego w badaniu, to znaczy, że jego ilość spadła poniżej 0,001 stanu początkowego. Przekładając to na język reklamy, czarna herbata usunęła 99,9% wirusów.

Brzmi to wszystko może zbyt optymistycznie, ale takie rezultaty osiągnięto w badaniu laboratoryjnym. Daleko jeszcze do tego, by stwierdzić, że picie czarnej herbaty leczy z tej choroby lub przed nią zabezpiecza. Z pewnością za wcześnie, aby zastępować szeroko stosowane środki dezynfekcyjne czarną herbatą. Nie można jednak zignorować potencjału tych badań, no i oczywiście warto o nich mówić i śledzić dalszy ich rozwój. Pijmy herbatę i trzymajmy się zdrowo.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok

Po więcej szczegółów zapraszamy do: Significant inactivation of SARS-CoV-2 by a green tea catechin, a catechin-derivative and galloylated theaflavins in vitro; Eriko Ohgitani, Masaharu Shin-Ya, Masaki Ichitani, Makoto Kobayashi, Takanobu Takihara, Masaya Kawamoto, Hitoshi Kinugasa, Osam Mazda

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.