Gatunek herbaty, odmiana, kultywar, hybryda, klon: czym są?

Czasem trudno zorientować się w zawiłym świecie określeń różnych odmiany herbaty, zwłaszcza, że poza odmianami botanicznymi, mamy różne kolory herbaty, które nie zależą od samej rośliny, a od obróbki jej liści. Dodatkowym problemem jest fakt, że większość tych określeń pochodzi z języka angielskiego.

Jak należy podzielić herbacianą roślinę?

Według systematyki botanicznej w rodzinie herbatowatych znajduje się rodzaj kamelia, w obrębie którego występuje gatunek herbata chińska – Camellia sinensis. Ta z kolei dzieli się na odmiany chińska, asamską i kambodżańską (której nie uprawia się przemysłowo), czyli Camellia sinensis var. sinensis, Camellia sinensis var. assamica i Camellia sinensis assamica ssp. Lasiocalyx. Skrót var. pochodzi z łaciny i oznacza odmianę botaniczną „varietas”.

Terroir, czyli jak zmienia się smak herbaty w zależności od zbioru z plantacji (fot. Artur Kowalski)
Terroir, czyli jak zmienia się smak herbaty w zależności od zbioru z plantacji (fot. Artur Kowalski)

W obrębie odmiany mogą występować różnice w cechach roślin, które są zbyt małe, by móc zaliczyć daną roślinę do osobnej odmiany. Co więcej, różnice te mogą powstawać samoistnie w naturze na drodze krzyżowania się poszczególnych roślin lub za sprawą celowego krzyżowania ich przez człowieka, by uwypuklić niektóre cechy (na przykład odporność na zimno) dla potrzeb uprawy. Pojawia się słynne słowo kultywar. Oznacza ono nic innego jak odmianę powstałą wskutek uprawy. Kultywar jest zlepkiem słów „cultivatus”, czyli uprawny/uprawiany z poznanym już „varietas”. Możemy dosłownie przetłumaczyć kultywar jako odmianę uprawną, choć nie musimy tego robić, bo to słowo funkcjonuje w polskim słowniku. Kultywarem możemy nazywać którąś z setek różnych odmian uprawnych, takich jak japoński yabukita czy Shui Xian.

Problem pojawia się z nazwaniem naturalnej odmiany rośliny, która wyewoluowała samodzielnie w naturze. W języku angielskim nazywa się je „varietal”, co dosłownie znaczy „odmiana”, lecz słowo to może u nas wprowadzać w błąd, ponieważ zarezerwowane jest dla odmian chińskiej i asamskiej. Na szczęście nie tylko w Polsce jest to niejednoznaczne i pozostaje nam dochodzić z kontekstu czy chodzi o odmianę główną czy o „pododmiany”.

Spotkać możemy także słowo „hybryda”, które tłumaczyć powinniśmy dosłownie jako mieszaniec lub krzyżówka. Jest to organizm wyhodowany z rodziców należących do różnych gatunków lub odmian. W świecie zwierząt przykładem jest muł pochodzący od konia i osła, lub legrys będący potomkiem lwa i tygrysa. Oczywiście w świecie herbaty taka mieszanka wymaga ingerencji człowieka i produkowana jest na potrzeby uprawy herbaty w różnych ośrodkach badawczych. Moglibyśmy oczywiście nazwać taką hybrydę kultywarem, lecz w przypadku hybrydy może chodzić o mieszankę roślin mniej ze sobą spokrewnionych. Często używa się tych pojęć wymiennie.

Terroir, czyli jak zmienia się smak herbaty w zależności od zbioru z plantacji (fot. Artur Kowalski)
Terroir, czyli jak zmienia się smak herbaty w zależności od zbioru z plantacji (fot. Artur Kowalski)

Klon to słowo, które może nam się nieco negatywnie kojarzyć. Nie ma tutaj jednak nic niepokojącego. Klonowanie polega na rozmnażaniu krzewu herbacianego poprzez ukorzenianie pobranych z “krzewu matki” szczepków. W ten sposób hodowany krzew jest genetycznym bliźniakiem krzewu z którego pochodził. Nie udałoby się tego osiągnąć na drodze normalnego rozmnażania krzewów herbacianych z nasion.

Na koniec należy jeszcze oddzielić od tych botanicznych określeń słowa, których używamy, by opisać gotowy susz – jak wiemy herbata może być biała, zielona, czarna itd. Kolorów herbaty jest sześć i zależą one od tego, jak przetwarza się liście herbaty. Jakich słów użyć by opisać ten kolor? Najprościej jest powiedzieć właśnie „kolor”, mówi się też „typ”.

Ostatnie już słowo to „styl”. Zauważmy, że sposób obróbki liści jest czasem charakterystyczny dla konkretnej herbaty, która – gdy się wczytamy w miejsce pochodzenia – uprawiana jest w różnych miejscach i różnych krajach, a często nawet produkowana z liści roślin z różnych kultywarów. Styl zatem to coś, co można by opisać jako przepis na susz herbaciany. Przykładem może być najpopularniejsza w Japonii sencha, którą nie tylko robi się w tym kraju z różnych kultywarów, ale nawet produkuje się ją w innych krajach jak Chiny czy Sri Lanka. Oczywiście w smaku i aromacie niewiele mają one ze sobą wspólnego.

Terroir, czyli jak zmienia się smak herbaty w zależności od zbioru z plantacji (fot. Artur Kowalski)
Terroir, czyli jak zmienia się smak herbaty w zależności od zbioru z plantacji (fot. Artur Kowalski)

Jak widać świat herbaty praktycznie nie ma końca, ponieważ ilość możliwych kombinacji jest trudna do oszacowania. Kiedy weźmiemy pod uwagę, że wiele przemysłowo produkowanych herbat to blendy, czyli mieszanki liści z różnych kultywarów i plantacji, a w Yunnanie dla przykładu podczas zbiorów herbaty dziko rosnących do tych mieszanek trafiają czasem odmiany nie opisane jeszcze przez botaników, można śmiało powiedzieć, że możliwości są nieskończone.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok
Fot. główna: Jadwiga Janowska

Po więcej szczegółów zapraszamy do: Course in tea sommelier – Australian Tea Masters World of tea – Jane Pettigrew, Tea a user’s guide – Tony Gebely

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.