Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.

Kolumbia. Kraj ten, położony w północno-zachodniej części Ameryki Południowej nie kojarzy nam się z herbatą i… całkiem słusznie. Produkcja suszu herbacianego jest tam relatywnie niewielka. Dość powiedzieć, że do dziś od przeszło pół wieku funkcjonuje jeden ogród herbaciany.

Przez Kolumbie od czasów jej odkrycia i przyłączenia do kolonii hiszpańskich przetoczyło się bardzo dużo wojen, jeszcze do niedawna spory militarne były codziennością, co niestety odciska się negatywnie na rolnictwie, a zwłaszcza takim jak uprawa herbaty, które wymaga wieloletniego uprawiania krzewów.

Herbata czarna azorska Gorreana ORANGE PEKOE 100g
Herbata czarna azorska Gorreana ORANGE PEKOE 100g

Klimat Kolumbii umożliwia uprawę krzewów herbacianych. Po wschodniej stronie Andów rozpościera się porośnięta tropikalną dżunglą nizina amazonki, zaś po stronie zachodniej, nad oceanem spokojnym herbata znalazła dla siebie odpowiednie warunki. Zachodnie podnóże Andów to miejsce, gdzie w okolicach miasteczka Bitaco znajdują się uprawy herbaciane i ogród Agricola Himalaya.

Nie jest to jednak pierwsza herbata uprawiana w tym kraju. Już pod koniec XIX wieku zasadzono w Kolumbii pierwsze nasiona herbaciane przywiezione z Brazylii. Uprawy jednak się nie udały, toteż w 1946 roku minister rolnictwa podjął inicjatywę znalezienia dobrego miejsca do uprawy herbacianych krzewów. Projekt kolumbijskiej herbaty znów wyciągnięto z szuflady i zaczęto inwestować. Zakupiono na Cejlonie nasiona, zarówno asamskiej odmiany, jak i chińskiej i zasadzono w okolicach Bogoty, by docelowo przenieść uprawy na działającą plantację kawy w Bitaco. Właściciel tak był zapalony do produkcji herbaty, że wybrał się nawet do Peru, by nauczyć się fachu. Sprowadzono wiele maszyn do obróbki liści herbacianych, w tym maszynę do produkcji herbaty metodą CTC.

Herbata czarna Tanzania BOP CTC
Herbata czarna Tanzania BOP CTC

Firma kilka razy zmieniała nazwę i główny profil produkcji dopasowując się do aktualnego rynku, cały jednak czas była w rękach jednej rodziny, choć nie można powiedzieć, by była to prosta historia. W skutek przemian politycznych i śmierci głównego właściciela firma została nawet zlikwidowana. W połowie lat 80’ wdowa po właścicielu wraz z dziećmi przystąpiła do uruchamiania rodzinnego interesu na nowo i doprowadzania do ładu zdziczałych upraw herbacianych. Nowo założona firma kładła duży nacisk na sytuację socjalną swoich pracowników i okolicznych mieszkańców angażując się w działalność kulturalną oraz edukacyjną, tworząc między innymi przedszkola. Rozpoczęto także produkcję ziół, a poniechano kawy w wyniku zmian rynkowych. W latach 90’ znów miały miejsca niepokoje polityczne, w tym regionie zaczęły działać bojówki, które przejmowały transporty różnych produktów. W wyniku strzelaniny śmierć poniósł kolejny właściciel firmy. Po tym wydarzeniu firma znów nieco zmieniła profil działalności przerzucając część produkcji na herbaty ortodoksyjne. Pozyskano także certyfikaty nastawiając się na produkcję organiczną i zrównoważoną. Otwarło to nowe rynki dla kolumbijskiej herbaty toteż i my w Polsce możemy się już cieszyć najwyższą jakością herbaty z Kolumbii.

Obecnie pod uprawami znajduje się tam 51 hektarów, roczna produkcja osiąga wielkość 82 ton herbaty czarnej i 37 ton herbaty zielonej. Jest to owoc pracy rąk około 200 osób.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok


Dodaj komentarz