Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.
Zamów książkę "Yerba mate w tydzień" samą lub w zestawie i użyj kuponu na darmową wysyłkę kurierem: 100%mate


Co z tymi Darjeelingami?

Miłośnicy herbat czarnych z Darjeeling są od pewnego czasu zaniepokojeni. Zauważają pewne zmiany w aromacie swych ulubionych herbat. W Indiach, w Zachodnim Bengalu znajduje się w górzystym regionie słynny Darjeeling, który produkuje znane i unikalne na światową skalę herbaty czarne. Już od XIX wieku herbaciarze doceniają złożony kwiatowo owocowy aromat świeżej herbaty z najbardziej charakterystyczną dla tego regionu nutą winogron z gatunku muscat. Świeże, wiosenne zbiory pojawiające się w zależności od pogody już od marca do maja na światowych rynkach są obiektem pożądania nie tylko koneserów i znawców herbaty, ale także osób pijających na codzień mniej wyszukane herbaty.

Herbata Darjeeling 2019 Badamtam organiczna FTGFOP1 DJ' 08/19
Herbata Darjeeling 2019 Badamtam organiczna FTGFOP1 DJ’ 08/19

O co chodzi ze zmianą aromatu Darjeelingów? Można by pomyśleć, że to jakieś indywidualne spostrzeżenia pasjonatów. Gdy ktoś kosztuje herbatę i czuje różnicę w stosunku do rocznika poprzedniego, może pomyśleć, że mu się pomyliło, wydawało, czy wreszcie, że coś źle zaparzył. Zwłaszcza w sytuacji kiedy nie możemy porównać ze sobą dwóch roczników, ponieważ, jeśli nawet popełnimy ten częsty błąd i przechowamy wiosenną herbatę do kolejnej wiosny, to porównanie nie będzie miarodajne, ponieważ zwietrzała herbata po roku smakuje już zupełnie inaczej niż gdy była świeża.

Problem jest jednak szerszy niż indywidualne spostrzeżenia koneserów, ponieważ jeśli coś się wydaje bez mała wszystkim, to musi w tym być prawda. Za problem wzięli się zatem uczeni. Przeprowadzono liczne badania nad zmianą aromatu herbaty. Oczywistym jest dla wszystkich, że coroczne różnice muszą wynikać z pogody ponieważ gleba, miejsce uprawy, krzewy, sposób obróbki oraz wysokość nad poziomem morza nie zmieniają się z roku na rok. Pogada zaś w Darjeeling zmienia się w dziwny sposób. Właściwie pogoda to nie najlepsze słowo, ponieważ mowa tutaj jest już o klimacie. Okazuje się, że ten zmienia się w Zachodnim Bengalu na przestrzeni ostatnich lat dość znacznie. W ciągu ostatnich 20 lat średnia temperatura roczna wzrosła o 0,5 stopnia Celsjusza, zaś wilgotność powietrza i roczne opady zmniejszyły się o 16% i 1500 mm. Wydłużył się także czas nasłonecznienia. Przed 20 laty średnio w ciągu doby słońce padało na liście herbaty ponad 3 godziny, liczba ta wzrosła aż do niemal 6. Wszystko to między innymi jest przyczyna zmniejszenia produkcji w tym regionie z 11 do 8 mln ton rocznie. Ma to też jednak spory wpływ na smak.

Klimat doświadcza plantatorów serwując im różne zjawiska atmosferyczne, z którymi nie musieli się dotąd mierzyć. Pojawiają się regularne przymrozki, nawet grad. Deszcze są ulewne, a wiatr silniejszy. Nie tylko pociąga to za sobą inną wegetację rośliny herbacianej, ale także zwiększoną liczbę szkodników oraz konieczność produkowania nowych odmian krzewu herbacianego, który dałby duży plon i dobrą jakość w nowych warunkach.

Herbata Darjeeling Phoobsering 2018, pierwsze parzenie
Herbata Darjeeling Phoobsering 2018, pierwsze parzenie

Czy to koniec Darjeelingów, które znamy i kochamy? Obserwując klimat, oraz zmianę aromatu słynnej herbaty z całą pewnością, można powiedzieć, że herbaty te zmienią się bardzo. Nie będzie to ich koniec, lecz musimy się liczyć z tym, że już niedługo możemy ich w ogóle nie poznać.

Ciekawostką jest fakt, że w bieżącym roku klimat oszalał jeszcze bardziej, co każe nam z jeszcze wiekszą niecierpliwością oczekiwać przyszłorocznych zbiorów. Co się stało w ciągu ostatniego roku? Spójrzmy na statystyki raz jeszcze. W roku 1993 średnia roczna temperatura wynosiła 16,5 st. C, wilgotność niespełna 93%, roczne opady zaś 4393 mm, herbata miała wtedy 3 godziny słoneczne na dobę. Po dwóch dekadach temperatura wynosiła już 17,7 st. C, wilgotność spadła do niespełna 77%, opady do 2867 mm, a godzin słonecznych było już 5,7. Jak wyglądało zaś ostanie 12 miesięcy? Temperatura spadła do 16 st. C, wilgotność do 71%, zaś opady były rekordowo obfite bo przekroczyły 7885 mm, a godziny słoneczne podskoczyły do 6,2 na dobę. Co to wszystko oznacza? Okaże się wiosną, możemy jednak śmiało oczekiwać, że takich Darjeelingów jeszcze nie piliśmy.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok
Fot. główna: Jadwiga Janowska


Dodaj komentarz