Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.
Dzień dobry! Informujemy, że działamy normalnie. Zamówienia są realizowane na bieżąco.


Herbata w Anglii. Angielska herbata

Herbata w Anglii pojawiła się w XVII wieku. Nieco nawet później niż w innych europejskich krajach. Wraz z jej przybyciem do Europy rozpoczęła się na nią moda, która niedługo minęła. W różnych krajach zaczęto powracać do innych napojów takich jak piwo, wino i kawa. Anglicy jednak przy herbacie zostali i w końcu uczynili z niej napój narodowy.

Wyspiarze polubili herbatę tak bardzo, że zajmująca się handlem z koloniami Kompania Wschodnioindyjska była wręcz zmuszana do regularnego dostarczania świeżej herbaty. Transport trwał wtedy bardzo długo ponieważ przed otwarciem kanału Sueskiego opłynąć trzeba było całą Afrykę. Klipry herbaciane śpieszyły zatem do Londynu na pełnych żaglach, a wytęsknieni herbaty Brytyjczycy nie tylko śledzili na bieżąco ich trasę ale nawet robili poważne zakłady obstawiając który z kapitanów pierwszy wpłynie na Tamizę.

Zrodził się także proceder przestępczy. Pojawiali się fałszerze herbaty oraz przemytnicy, którzy zwęszyli szybką możliwość zarobku.

Herbata w Anglii. Angielska herbata
Herbata w Anglii. Angielska herbata

W XIX wieku narodził się w Anglii słynny zwyczaj pijania popołudniowej herbatki w okolicach godziny piątej. Stąd pochodzi nazwa five o’clock czyli herbatka o piątej. Taki podwieczorek wprowadziła do użycia księżna Anna Russell, która to popołudniami była nieco głodna. Nie mogąc doczekać kolacji wzywała służbę by ta potajemnie dostarczała do jej pokojów herbatę i drobny posiłek. Wkrótce sekret wyszedł na jaw i inni, zwłaszcza osoby z niższych sfer, którzy uwielbiali naśladować wysoko urodzonych, zaczęli również spożywać podwieczorek. Zwyczaj szybko się przyjął i powstała herbata popołudniowa zwyczajowo pijana między godziną 16 a 18. Na takim spotkaniu obowiązywała nieco mniej oficjalna garderoba oraz mniej rygorystyczne zasady etykiety. Była to chwila wytchnienia dla wszystkich. Okazja by damy mogły nieco poplotkować, lub kochankowie spotkać się bez świadków. W czasie przysłowiowego już five o’clocka serwowano oprócz tradycyjnej herbaty z mlekiem również drobne ciasteczka i obowiązkowo słodkie bułeczki z konfiturą i gęstą śmietaną.

Moda dodawania do herbaty mleka wbrew pozorom nie towarzyszy Brytyjczykom od początku ich przygody z herbatą. Sama koncepcja była oczywiście znana wcześniej lecz nie miało to jeszcze rangi napoju narodowego. Jej popularność wiąże się z budowniczymi angielskimi. Zwyczaj przyrządzania tak zwanej builders tea czyli herbaty budowniczych narodził się na początku dwudziestego wieku gdzie budowniczowie w czasie przerwy w pracy pili herbatę przygotowaną właśnie z mlekiem. Znamienne dla herbaty budowniczych jest to, że nie przygotowuje się jej w czajniczku jak nakazuje brytyjska etykieta lecz bezpośrednio w kubku. Ma to być herbata bardzo mocna oraz obficie posłodzona, odżywcze mleko i cukier miały dodać energii robotnikom.

Herbata czarna śniadaniowa English Breakfast Tea
Herbata czarna śniadaniowa English Breakfast Tea

Co ciekawe, słowo bawarka, pod którym rozpoznaje się ten napój w Polsce jest w Anglii zupełnie nieznane. Narodziło się ono we Francji i pochodzi od bawarskich książąt, którzy w paryskich kawiarniach zmawiali herbatę ze zdrowotnym i słodkim syropem z paproci. Ten napój właśnie zyskał miano bawarki. Gdy ten przepis przybył do Polski zasmakował głównie paniom i funkcjonował jako określenie herbatki dla kobiet. Kobiety karmiące piersią mylnie sądziły, że gdy będą piły dużo mleka będą mieć więcej pokarmu i dodawały mleka do wszystkiego także do herbaty. W ten sposób słowo bawarka przeniosło się z herbaty z syropem na herbatę z mlekiem.

Pojawia się także odwieczna kwestia czy wlewać mleko do herbaty czy odwrotnie. Okazuje się, że zwyczaj wlewania do filiżanki najpierw mleka, a później herbaty wziął się z troski o delikatną porcelanę. Cenna zastawa herbaciana była często bardzo cienka i krucha. Obawiano się zatem, że wlanie gorącej herbaty prosto do filiżanki może doprowadzić do szoku temperaturowego i do pęknięcia unikatu. Wlewano więc najpierw mleko, a następnie do niego herbatę co sprawiało, że napój nieco się przestudził i nie zagrażał porcelanie. Savoir-vivre jednoznacznie jednak określa, że mleko należy dolewać do naparu herbacianego.

Kolejną zaś kwestią jest prostowanie małego palca w czasie trzymania filiżanki za uszko. Sam pomysł na prostowanie palca pochodzi z czasów gdy do Europy wraz z herbatą dotarła chińska ceramika i co za tym idzie czarki do herbaty. Czarki taki uszka nie miały i właściwy sposób chwytania ich zakładał położenie na obrzeżu naczynia jedynie kciuka i trzech palców, mały palec zaś prostowano dla zachowania równowagi. Dopiero potem, gdy okazało się, delikatne dłonie szlachcianek często parzyły się o cienką ceramikę wypełnioną gorącą herbatą, do czarki dorobiono uszko. Uszko w filiżance jednak jest niewielkie i ją również uchwycić należy czterema palcami. W tej jednak sytuacji etykieta zabrania prostowania małego palca. Gorszym jednak grubiaństwem jest wkładanie palców do uszka. Tak pije się tylko z kubka.

Herbata w Anglii. Angielska herbata
Herbata w Anglii. Angielska herbata

Oprócz tradycyjnej herbaty z mlekiem typową herbatą, która kojarzy się z Anglią jest słynny Earl Grey. Tutaj jest kilka teorii na temat powstania tej mieszanki. Jedna mówi, że czarna herbata wieziona do Anglii statkiem zawilgła w czasie sztormu i gdy dotarła do celu wydzielała mało przyjemny zapach. Postanowiono zatem drogiego towaru nie wyrzucać i dodać dla zamaskowania aromatu olejku bergamotowego. Okazało się, że nowy rodzaj zasmakował wszystkim tak, że trzeba było zacząć produkować ją na szeroką skalę. Inna historia z kolei łączy powstanie mieszanki z osobą hrabiego Charlsa Greya, który to w czasie wizyty w Chinach uratował tonącego w rzece syna mandaryna. Ten wdzięczny za ocalenie syna ofiarował w prezencie hrabiemu skrzynkę ten wyjątkowej herbaty. To jest jednak tylko legenda ponieważ hrabia Grey nie był nigdy w Chinach, gdzie nota bene nie znano herbaty z olejkiem bergamoty. Prawda jest znacznie bardziej trywialna. Słynny herbaciarz tamtych czasów Tomas Twining skomponował tę mieszankę na cześć hrabiego Greya na jego specjalne zamówienie. Na cześć hrabiego nazwano ją również jego nazwiskiem.

Herbata czarna jest obecnie najczęściej pitą herbatą na świecie. Spowodowane to jest przyzwyczajeniem świata zachodniego do prostego parzenia. Herbata czarna nie wymaga obniżonej temperatury parzenia. Lepiej znosi także gorszej jakości wodę. Doskonale komponuje się z cukrem, mlekiem, cytryną i wszelkimi innymi dodatkami czego nie zawsze można powiedzieć o zielonej herbacie.

Czarna herbata cieszy się popularnością również dzięki swojemu działaniu prozdrowotnemu. Wiadomo, że zawarta w niej tanina dobrze działa na nasz układ pokarmowy, pomaga przy zatruciach oraz ułatwia trawienie ciężkich posiłków. Poza tym ma wpływ na układ krwionośny i serce działając przeciwmiażdżycowo, rozszerzając naczynia krwionośne oraz obniżając ciśnienie. Mało kto jednak wie, że można herbatę stosować także w innych celach. Okłady łagodzą poparzenia, zwłaszcza słoneczne oraz zwalczają trądzik, płukanka do włosów zwalcza łupież. W naparze można także moczyć stopy by pozbyć się nieprzyjemnego zapachu. Okład z torebek herbacianych dobrze wpływa na oczy oraz niweluje opuchliznę wokół nich. Niedawne badania przeprowadzone na Sri Lance dowodzą natomiast skutecznego działania czarnej herbaty na polu libido. Okazuje się, że regularnie pita podnosi poziom testosteronu, a mocna czarna herbata wypita odpowiednio wcześnie może nawet wydłużyć stosunek płciowy. Te badania jednak potwierdzono jedynie na szczurach toteż zachęcamy do własnych doświadczeń.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok


Dodaj komentarz