Herbata ze Szczytu Wzgórza. Chiya

Autorką tekstu jest Ewa (herbatniczek.wordpress.com)

Podróż w Himalaje nadal pozostaje w sferze planów… jednak od czego ma się herbatę? W myśl sentencji mówiącej, że “każda filiżanka jest wyimaginowaną podróżą” (Catherine Douzel) zapraszam na wyprawę do Nepalu. Za sprawą uprzejmości znajomego (dzięki Manash!) nepalska herbata cała i zdrowa, zapakowana w sympatyczne etui, dotarła do mnie akurat na nadciagające chłody.

Herbata ze Szczytu Wzgórza: Herbata z Nepalu
Herbata ze Szczytu Wzgórza: Herbata z Nepalu

Nieznana siostra bliźniaczka Darjeerling?

Herbata ze Szczytu Wzgórza jest herbatą czarną (w nomenklaturze wschodniej czerwoną) pochodzącą z regionu Ilam, jednego z głównych regionów produkujących herbatę w Nepalu. Historia tamtejszych plantacji herbacianych sięga lat 60 XIX wieku, kiedy to według przekazów Chińczycy podarowali władzom Nepalu sadzonki herbaty. Sadzonki stały się podwaliną pod uprawę w Ilam. Nie bez powodu właśnie tam. Ta część kraju bowiem leży po sąsiedzku z plantacjami indyjskimi Darjeeling. Warunki uprawy są więc w przypadku obu herbat dość podobne, a sama herbata jest nieraz trudna do odróżnienia. Jakby tego było mało, bywało również i tak, że przy zakładaniu nowej uprawy, “pożyczano sobie” nie do końca legalnie sadzonki z Darjeeling. Częstą też była sytuacja, gdy herbatę z Nepalu sprzedawano do Indii a następnie dalej jako indyjski Darjeeling. Również obecnie można się z tym spotkać, gdyż jak twierdzą niektórzy plantacje indyjskie są już w dość zacnym wieku i nieco wyeksploatowane. Te z Nepalu z kolei oferują świeżość i energię młodszych roślin. Koniec końców, obie herbaty- ta z Nepalu i ta z Indii są dość ciężkie do odróżnienia. W zasadzie każdy ma swoje zdanie na ten temat- dla jednych są identyczne, dla drugich różni je mocniejszy aromat i ładniejszy kolor tych z Nepalu.

Co, jak i gdzie się produkuje?

W Ilam herbatę uprawia się na wysokościach sięgających nawet 2200 m n.p.m. na urodzajnych glebach. Krzewy mają tam wszystko by dobrze się rozwijać i osiągnąć dobrą jakość. Niestety, herbata w Nepalu nie miała tyle szczęścia politycznego, co ta rosnąca w Darjeeling. Kontrolowany przez państwo przemysł, nie wykorzystał herbacianego potencjału i choć plantacje rozwijały się, to dopiero od około 15 lat, po prywatyzacji, przemysł herbaciany zaczął prężniej stawać na nogi.
 Obecnie produkowane są wszystkie rodzaje herbaty, choć czarna jest najbardziej popularna i najbardziej tradycyjna. Przy produkcji na tamtejszy rynek wykorzystuje się proces CTC (crush, tear, curl) a przy produkcji na eksport głównie proces tradycyjny. W Nepalu obecnie istnieje wiele prywatnych plantacji herbaty oraz znaczna ilość małych rodzinnych ogrodów herbacianych. Z owych po zbiorach ręcznych herbaty jest ona sprzedawana do małych często lokalnych zakładów produkujących herbatę i tam dalej przetwarzana. W zasadzie każda fabryka herbaty ma swoją lokalną sieć dostawczą. 
Tam gdzie już pojawi się herbata z Nepalu zyskuje sobie ona stałych fanów, gdyż za stosunkowo niewielką cenę można napić się bardzo smacznego naparu. Chiya (herbata po nepalsku) jest dość pospolitym napojem w Nepalu. Wiele osób zaczyna dzień właśnie herbatą, by później pić ją w ciągu dnia. Jest dobra, ciepła i nie wymaga zbyt wielu ceremoniałów.
Najważniejsi importerzy to chociażby Niemcy czy Francja. Dzięki eksportowi herbaty na zachod, jej jakość znacznie się poprawila. Wycofano stosowane wcześniej pestycydy i nawozy chemiczne. Obecnie niemal wszystkie plantacje i ogrody herbaciane są “zielone” oraz podlegają rygorom certyfikacji czy próbom jakości.

Gdzie można ją kupić?

Przyznam szczerze że nie szukałam do tej pory herbat z Nepalu, z drugiej strony nigdy też taka herbata “nie rzucila mi się w oczy”. Miałam szczęście, że otrzymałam ją od znajomego. Jeśli ktoś chciałby sobie taką kupić, to można to zrobić bezpośrednio ze stron nepalskich producentów (chociażby na stronie Nepal Tea House) czy poprzez pośredników. Mają ją również w ofercie niektóre sklepy w Polsce choć często w postaci gotowych już mieszanek.

Chai Garam znaczy gorąca herbata

Herbata ze szczytu wzgórza według mnie smakuje rewelacynie. Nie wiem czy moje wcześniejsze herbaty Darjeeling były bardzo złej jakości, czy zwietrzałe, czy może rzeczywiście herbata nepalska jest inna, jednak po spróbowaniu tej herbaty bardzo miło się zaskoczyłam. Ta, ktorą otrzymałam, jest wyprodukowana metodą tradycyjną. Jest bardzo aromatyczna i dość wydajna. Zaparzyłam ją kilka razy i za każdym razem smakowała fantastycznie. Pije się ją samą lub z dodatkami na przykład cytryną. Kolor ma złoto- czerwony, aromat lekko słodkawy może nawet odrobinę miodowy. Susz bardzo aromatycznie i intensywnie pachnie.

W samym Nepalu pije się ją zagotowaną z wodą, mlekiem, cukrem i ewentualnie przyprawami. W większości używa się przy tym herbaty produkowanej metodą CTC.

Herbata ze Szczytu Wzgórza: Chiya
Herbata ze Szczytu Wzgórza: Chiya

Jak przygotowuje się Herbatę ze Szczytu Wzgórza?

Przepis podany na opakowaniu poleca nasypać susz do nagrzanego czajniczka w ilości łyżeczka na filiżankę oraz jedna łyżeczka dla czajniczka. Za każdym parzeniem należy zagotować swieżą wodę i parzyć około 5 minut. Sam czas parzenia zależy od tego jak “mocną” herbatę chcemy mieć, osobiście polecam pierwsze parzenia trochę krótsze (2-3 minuty). Możemy dodać cytrynę, cukier czy mleko do smaku.

Gdy chcemy przygotować ją w formie chiya, można zasugerować się przepisem, który znalazłam na jednym z forów o Nepalu (ilość na mniej więcej 2 szklanki herbaty): należy przygotować sobie garnuszek do którego wlewamy około szklanki wody. Wodę gotujemy z herbatą przez około 5 minut. Następnie dodajemy cukier i około szklankę mleka i również gotujemy około 5 minut. Przyprawy są opcjonalne. Podobno sekretem jest właśnie to ostatnie gotowanie wraz z mlekiem. Należy obserwować kolor naszej herbaty, ciemniejszy oznacza że jest ona mocniejsza.

Jeśli mamy możliwość, warto zaryzykować i spróbować herbat spod Dachu Świata by dać się mile zaskoczyć, również dlatego by spróbować herbat z kraju, który dopiero wkracza na swoją herbacianą drogę.

Herbata ze Szczytu Wzgórza: Chiya, czyli herbata po nepalsku
Herbata ze Szczytu Wzgórza: Chiya, czyli herbata po nepalsku

Poznaj produkty czajnikowy.pl

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.