Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.

Yerba mate a Indianie i ich zwyczaje

Yerba mate była znana u Indian pod nazwą „ca-a”, co w ich języku znaczyło roślinę, trawę lub zioło. Słowo mate pochodzi z języka Quechua i raczej oznacza tykwę. Na samym początku – przed kontaktem z białym człowiekiem – Indianie z plemienia Guarani nie używali do picia yerba mate bombilli. Często po prostu żuli liście, a gdy już je parzyli, pili napar przez zęby. Pierwsze bombille jakich zaczęli używać były wykonane z trzciny lub z pustej kości ptaka. Wynalazek bombilli jaką znamy dziś, a nawet pochodzenie samego słowa zawdzięczamy Hiszpanom, którzy kolonizowali Amerykę Południową i rozwinęli wynalazek Indian, gdy już się do yerba mate przekonali.

Yerba mate Pipore Elaborada 1kg lniany worek
Yerba mate Pipore Elaborada 1kg lniany worek

Indianie Guarani zamieszkujący początkowo regiony bogate naturalnie w dzikie stanowiska yerba mate, bardzo cenili sobie tę roślinę. Dość powiedzieć, że indiańscy myśliwi w czasie wyprawy posiadali przy sobie bardzo niewiele rzeczy. Nawet ich ubiór był niezwykle skromny. Mimo to przy pasku zawsze mieli ze sobą woreczek z liśćmi mate. Właściwości ostrokrzewu były Indianom znane i niezbędne w ich codziennej wędrówce. Przede wszystkim pobudzenie i orzeźwienie jakie dawała im kofeina pozwalały na długie wędrówki. Yerba mate ma także tę cechę, że zabija uczucie głodu, co było również istotne dla myśliwych, którzy nie zabierali ze sobą prowiantu.

Świetna bombilla do yerba mate z podwójnym filtrem 19cm
Świetna bombilla do yerba mate z podwójnym filtrem 19cm

Yerba mate, jak się rzekło była napojem przyjaźni, wiązała się więc z rytuałem, czyli cebar. Cebador, czyli swego rodzaju mistrz ceremonii, zaparzał yerba mate w naczyniu, które następnie podawał po kolei zebranym mężczyznom zgodnie hierarchią w plemieniu.

Yerba mate po paragwajsku - jak dobrze zaparzyć ostrokrzew?
Yerba mate po paragwajsku – jak dobrze zaparzyć ostrokrzew?

Zwyczaj ten miał cementować więzi międzyludzkie wewnątrz klanu czy społeczności plemiennej. Wszyscy zgromadzeni w kole, kolejno częstowani napojem czuli jedność. Można wyobrazić sobie młodego mężczyznę, którego pierwszy raz dopuszczono do kręgu pijących mate wojowników i myśliwych. Jaka musiała być duma tego chłopca skoro potraktowany został na równi z innymi!

Podobna ceremonia wiązała się u Indian Ameryki Północnej ze wspólnym wypalaniem fajki pokoju. Tam fajka pokoju tu napój przyjaźni, idea jednak jest ta sama.

Inną ciekawą tradycją związaną z yerba mate było witanie nią obcych. Gdy w osadzie indiańskiej, pojawiał się przybysz podchodził do niego wódz plemienia by podać mu mate. Wódz napiwszy się nieco częstował gościa. Wszyscy mężczyźni zebrani wokoło obserwowali przybysza. Musiał napić się z tej samej bombilli co gospodarz i nie mógł odmówić napoju, bo to oznaczałoby wielki afront i mogłoby skończyć się krwawo. Dopiero, gdy przybysz napił się z ukrycia wychodziły kobiety i dzieci, a gość zostawał ugoszczony i wysłuchany. Gospodarz pił zawsze pierwszy na znak, że napój nie jest otruty. Był to symboliczny gest wyciągnięcia ręki, to od przybysza zależało czy tę rękę uściśnie.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok


Dodaj komentarz