Mówi się, że w Chinach pierwsze parzenie herbaty się wylewa, a dopiero drugie podaje się gościom. Opinia taka wynika z niezrozumienia techniki parzenia, jaką popularnie stosuje się w Chinach. Przede wszystkim chodzi tutaj o Chiny kontynentalne i Tajwan. Popularna tu technika parzenia, zwana gong fu cha, zakłada użycie większej w porównaniu ze stylem praktykowanym w Europie ilości suszu herbacianego oraz małego naczynia. Samo parzenie trwa bardzo krótko, czasem kilka sekund. Pojawia się także przepłukiwanie liści, czyli budzenie herbaty. Z zewnątrz wygląda to tak, jakby osoba parząca herbatę wylewała pierwszy napar. Oryginalnie jednak nie traktuje się tego „parzenia” na równi z innymi. Chodzi o przepłukanie liści, by pozbyć się kurzu i drobinek herbaty, które odkruszyły się z większych liści, pozwalamy tutaj także herbacie wstępnie się rozwinąć i zwilżyć, co ułatwia właściwe parzenie.

Herbata zielona Green Mao Feng 50g organiczna
Herbata zielona Green Mao Feng 50g organiczna

Budzenie herbaty – które odmiany budzimy?

Nie każdą herbatę budzi się przed parzeniem. Zależne jest to także od wybranej techniki. Nie budzimy raczej herbat zielonych oraz nie nadających się do parzenia w technice gong fu cha. Innymi słowy budzimy oolongi, czarne chińskie herbaty, oraz Pu- Erhy (zwłaszcza surowe). Na pewno błędem będzie przepłukiwanie herbaty zielonej japońskiej, która w skutek obróbki parą wodną zwykle zawiera dużo drobin, zaś jej napar jest doskonały już od pierwszego kontaktu z wodą. Nie należy też budzić herbat białych, ponieważ pokryte srebrnym puszkiem pączki posiadają dużo aromatycznych substancji uwięzionych właśnie we włoskach, którym herbata ta zawdzięcza nazwę.

Napar z budzenia herbaty czasami wykorzystywany jest do przepłukiwania akcesoriów, które powinny zostać wygrzane i opłukane wrzątkiem nim trafi do nich herbata. Popularnie na stole do gong fu cha stawia się figurki zwierząt wykonane z ceramiki. Te maskotki również bywają oblewane niepotrzebnym naparem, resztką z czajnika czy właśnie naparem z budzenia.

Herbata zielona japońska Japan Shincha Kirishima 2021
Herbata zielona japońska Japan Shincha Kirishima 2021

Czy budzenie herbaty jest konieczne?

Generalnie nie. Mowa tutaj o parzeniu w stylu wschodnim, ponieważ nasz Europejski zwyczaj, w ogóle nie praktykuje budzenia liści. Nawet przy parzeniu w gaiwanie czy małym czajniczku nic się nie stanie, jeśli nie obudzimy liści. Pamiętajmy jednak, że pomaga to parzyć. Szczególnie warto robić to przy parzeniu Pu-Erhów, ponieważ te herbaty nie bywają szczelnie pakowane, leżakują miesiącami i produkowane są przy pomocy mikroorganizmów. Najważniejszy jednak powód, dla którego warto budzić Pu-Erhy to fakt, że są to herbaty prasowane w tak zwane ciastka, czyli talerze, tabliczki i różnokształtne formy ułatwiające ich transport i sezonowanie.

Przepłukanie gorącą wodą odkruszonego do parzenia kawałka pozwala liściom nieco się od siebie odkleić i wstępnie rozsypać do postaci luźnych liści, jakie łatwiej się zaparzą.

Budzenie nie powinno trwać długo, choć samo parzenie techniką gong fu cha zakłada szybkie przelewanie herbaty. Mówi się tutaj o kilkunastu sekundach. Bardzo podoba mi się mierzenie czasu oddechami. Mówi się, że czas trwania trzech oddechów to właściwa długość tego parzenia. Sądzę, że jest to mało precyzyjne, ponieważ oddychamy w różnym tempie, niemniej przy okazji liczenia oddechów poświęcamy herbacie chwilę uwagi w ciszy, co w mojej opinii znacznie zwiększa przyjemność picia.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok
Fot. główna: Jadwiga Janowska

Poznaj produkty czajnikowy.pl

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.