Sir Edward Tea Black African recenzja, test, opinie

Typ: herbata czarna, torebki ekspresowe.

Gdzie kupić: herbata wyprodukowana dla sieci Lidl.

Klasyczne 3 minutowe parzenie i ciach! Otrzymujemy napar o dobrej, mocnej, intensywnej ciemnej barwie. Aromat znikomy i ledwo wyczuwalny, co nie dobrze wróży naszym dalszym smakowym przygodom.

W smaku w pierwszym uderzeniu otrzymujemy garbnikową moc, a po niej już tylko kwaśna metaliczność. Zaraz po tym zaczynam się zastanawiać: czy dobrze robię pijąc to? “Black African” mam wszystkie cechy złej, kiepskiej, śmieciowej herbaty. Nawet przyzwoita barwa zaczyna być podejrzana, jeśli chodzi o źródło jej pochodzenia. Po 15 minutach pojawiło się dodatkowo dziwne i nieprzyjemne uczucie w żołądku, bardzo daleko od pozytywnego.

Z pewnością pomaga dodanie cukru i mleka (jak kilku internetowym recenzentom), ale jeśli ktoś lubi bawarkę, to zalecamy raczej nie z tą herbatą. Kolejna herbata do kategorii “Całkowicie unikać” i znakomicie pasująca do akcji społecznej “Pij wrzątek”.

Poznaj produkty czajnikowy.pl

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.