Media społecznościowe to przestrzeń, gdzie w toczy się duża część życia towarzyskiego. Wiele z tych miejsc w internecie daje spore pole do popisu osobom, które potrafią z pewną zręcznością używać aparatu fotograficznego. Zwłaszcza, gdy posiadają coś ładnego i fotogenicznego czym mogłyby się podzielić ze znajomymi.

Szczególnie czas pandemii, który znacznie ograniczył spotkania, obfituje w nowe trendy i mody mogące się bezskrępowania rozwijać na portalach społecznościowych. Właśnie coś takiego spotkało niedawno herbatę. Wymyślono oto herbacianą bombę, która jest następczynią kakaowej bomby. Koncepcja takiego specjału jest dość prosta. Wykonać należy cukrową kulę, używając foremki w kształcie półkuli. Do wnętrza wsypuje się ulubioną herbatę, najlepiej owocową lub kwiatową tak, aby dobrze się prezentowała. Im większa kula tym więcej smakołyków upchniemy w środku.

Gotowy efekt należy obficie obfotografować przed parzeniem i koniecznie nagrać króciutki filmik z tego, jak ją zalewamy wrzątkiem i jak cukier topi się uwalniając herbacianą eksplozję. Zwłaszcza TikTok oszalał na punkcie takich herbacianych bomb.

Teabomb. Cukrowa kula z herbatą w środku! #teabomb
Teabomb. Cukrowa kula z herbatą w środku! #teabomb

Teabomb – jak zrobić herbacianą bombę?

Podajemy prosty przepis, żeby każdy mógł się w domu zabawić w producenta bomb i to całkowicie legalnie, a następnie zrobić karierę w sieci.

  1. Przygotowujemy silikonową foremkę w kształcie półkuli, może być też z innego materiału, lecz trudniej będzie nam wyjąć naszą bombę.
  2. W garnuszku na małym ogniu roztapiamy 3-4 łyżki cukru białego z dodatkiem odrobiny wody.
  3. Kiedy cukier się rozpuści, chwilę jeszcze go podgrzewamy aż zgęstnieje oraz zrobi się lepki i ciągnący. To jest także moment na dodanie barwników.
  4. Łyżką nakładamy cukier do foremki i nim zastygnie rozprowadzamy dokładnie po ściankach.
  5. Po zastygnięciu wyciągamy półkule, jeśli mamy z tym problem polewamy foremkę wrzątkiem od zewnątrz.
  6. Gdy mamy już dwie półkule, jedną z nich napełniamy suszem owocowym i kwiatami, drugą zaś nadtapiamy w rozgrzanym garnku. Należy pewnie, lecz delikatnie chwycić półkulę i jej krawędzią dotknąć na chwilę gorącego dna garnka tak, by krawędź się nadtopiła. Szybko dopasowujemy ją do wypełnionej pierwszej półkuli i po chwili bomba gotowa. Miłej zabawy!
Teabomb! Parzenie
Teabomb! Parzenie

O czym warto pamiętać?

Z herbacianymi bombami jest jednak pewien problem. Gdy zalejemy tę kulę wrzątkiem w filiżance, cukier rozpuści się uwalniając herbatę, którą po zaparzeniu będzie trzeba cedzić przez zęby i w dodatku szybko wypić, aby się nie przeparzyła. Chociaż z taką ilością cukru raczej nie ryzykujemy, że będzie gorzka. Prostym rozwiązaniem jest użycie herbaty w torebce. Poleca się w licznych przepisach, aby torebkę ekspresową pozbawioną sznurka umieścić w kuli i dodać kilka kwiatków lub suszonych owoców.

Jako miłośnicy herbaty sypanej polecamy napary owocowe mające w składzie suszone i kandyzowane owoce, które po zaparzeniu można nawet zjeść. Smaczny napar pije się wygodniej, gdy nie musimy się obawiać herbacianych fusów w ustach. Sam efekt jest w dodatku ciekawszy, ponieważ owocowo-kwiatowa kompozycja bardziej efektownie „wybucha” w kontakcie z wodą.

W produkcji herbacianych bomb ogranicza nas zatem jedynie nasza wyobraźnia i dostępne środki. Do ich przygotowania nie trzeba wiele. Kilka łyżek cukru i owocowa mieszanka.

Jeśli, tak jak my, użyjecie po prostu białego cukru to uzyskacie nieprzezroczystą i białą kulę, która jest bardzo na czasie, bo przypomina śnieżkę skrywającą we wnętrzu niespodziankę. Można zadbać o to, by kula była bardziej przejrzysta, można także cukier skarmelizować, by uzyskać bombę w brązowym kolorze. Popularne jest także dodawanie spożywczych barwników, aby robić kulki w różnych kolorach.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok

Poznaj produkty czajnikowy.pl

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.