Herbaty polecane przez Rafała Przybyloka

Z cała pewnością można pokusić się o stwierdzenie, że istnieje pewna lista herbat jakie można polecić herbaciarzowi, czy to początkującemu czy takiemu, który z niejednego czajnika już pił.

Osobno mówiliśmy już o herbatach, od których warto zacząć swoją przygodę z tym napojem. Ja chciałbym w tym miejscu zupełnie subiektywnie, bo wszystko to jest kwestią gustu, polecić parę herbat, które nigdy mnie nie rozczarowały i które – co ważniejsze – udało mi się wpleść w rytm mojego dnia.

Jako miłośnik herbaty, wierzcie lub nie, każdy dzień zaczynam od przynajmniej litra zielonej herbaty. Parzę półlitrowy czajnik herbaty i nawet nie używam czarki lecz wielkiego kubka, wypijam jego zawartość niemalże na jedno posiedzenie, grzejąc wodę na kolejne parzenie. Zaparzam herbatę raz jeszcze i z kolejnym kubkiem ruszam do swoich zajęć.
Przy takim sposobie picia zapewne każdy podzieli moje zdanie, że byłoby nieco ponad stan pijać herbatę bardzo drogą i wyszukaną. Potrzebuję zatem rano herbaty dobrej, lecz w przystępnej cenie. Takiej codziennej. Na tym polu sprawdza się u mnie herbata Zielona Mgła z En Shi, koreański Joongjak, którego smak niezmiennie cenię od lat, a jeśli mam ochotę na coś japońskiego pozwalam sobie na herbatę Sencha Satsuma, która z racji ceny nie gości u mnie w kubku każdego dnia.

Herbata zielona Zielona Mgła Misty Green
Herbata zielona Zielona Mgła Misty Green

Popołudniami, o tej porze roku zwykłem pijać herbatę czarną, tutaj mam już przestrzeń by podejść do niej z nieco większym szacunkiem, używam czarki, poświęcam herbacie nieco więcej uwagi i nieco więcej pieniędzy. Moje ulubione herbaty czarne pochodzą z Chin, zwłaszcza z prowincji Yunnan, która jednak bardziej słynie z herbaty Pu-Erh. Druga najchętniej pita przeze mnie herbata czarna to Darjeeling, choć niekoniecznie ten słynny i wyczekany pierwszy zbiór, który warto pijać przede wszystkim wiosną.

Herbata czarna China OP Yunnan Black
Herbata czarna China OP Yunnan Black

Wieczór to dla mnie czas, kiedy mam szansę znaleźć nieco czasu na herbatę czy to w samotności czy w towarzystwie lecz w taki sposób, by to ona znalazła się w środku wieczoru. Tutaj jest czas na bardziej wyszukane akcesoria i bardziej czasochłonne parzenie. Tutaj w zależności od okoliczności może się także pojawić herbata zostawiona „na specjalną okazję”.

Już dawno boleśnie przekonałem się, że chomikowanie herbaty na specjalną okazję nie ma sensu. Jeśli w ręce wpada nam jakiś cymes, nie ma sensu z nim czekać. Warto pamiętać, że herbata starzeje się i nigdy już nie będzie pyszniejsza niż właśnie dziś. Często więc pijam herbatę na specjalną okazję z okazji braku okazji. Sam fakt jej posiadania jest okazją.

Herbata oolong Si Ji Chun Nantou Tajwan 2019
Herbata oolong Si Ji Chun Nantou Tajwan 2019

Jeśli jednak nie mam akurat czegoś, co czeka na swoje pięć minut, chętnie pijam herbaty, które zwykłem mieć właśnie do wieczornego gaiwana. Jest to na przykład biała herbata Yin Zhen lub jej żółty odpowiednik. Nader często parzę oolongi takie jak Tie Guan Yin czy Da Hong Pao, cenię także Dan Cong lub coś z Tajwanu jak na przykład Si Ji Chun lub Dong Ding. Zwykle mam także napoczęte jakieś ciastko herbaty Pu-Erh. Obecnie jest to Chi Tse Bing. Z herbat zielonych chętnie sięgam po japońskie Gyokuro lub Shinchę, z Chin zaś Anji Bai Cha, Lu An Guapian lub niezawodnego Lung Ching.

Jak zwykle na pytanie jaką herbatę mogę polecić odpowiem: sypaną!

Mam na myśli to, że warto kosztować każdej herbaty i każdej dać szansę. Warto dobrać herbatę do swojego rytmu dnia i posiadać coś z niższej i z wyższej półki. Popularny jest pogląd, że lepiej kupić jedną droższą herbatę niż kilka tańszych. Mogę się pod tym podpisać, choć dochodzi jednak kwestia codziennego picia tej drogiej herbaty. Nie wszyscy możemy sobie pozwolić na ogromne ilości wyszukanych herbat by pić je litrami każdego dnia. Jeśli więc wydamy pieniądze na torebkę doskonałej herbaty to na codzień nie będziemy przecież pić ekspresówki z marketu.

Herbata zielona Japan Gyokuro Asahi
Herbata zielona Japan Gyokuro Asahi

Na marginesie dodam jeszcze z doświadczenia, że warto mieć także w domu herbatę zupełnie zwykłą. Na przykład niezbyt wyszukaną czarną ze Sri Lanki. Ponieważ zawsze zdarzy nam się przyjmować wśród gości kogoś, komu niełatwo jest otworzyć się na niektóre bardziej ekskluzywne smaki i ostatecznie poprosi o cukier i cytrynę. Jemu i jego herbacie także należy się szacunek.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok
Fot. główna: Jadwiga Janowska

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.