Herbata żółta. Czar żółtej herbaty

Autorką tekstu jest Joanna (Liu Mulan Blog)

Postanowiłam przywitać się wpisem, którego tematyka jest mi najbliższa – żółte herbaty. W czajnikowym ukazał się już jeden film o żółtej herbacie Huang Xiao Cha. Ja postaram się ten temat jeszcze trochę przybliżyć. W Polsce Żółte herbaty są najmniej znane, dlaczego?

Głównie tłumaczy się to ich wysoką ceną, jednak dla mnie nie jest to przekonywujący argument. Jeśli podzielilibyśmy ludzi na dwie kategorie – tych pijących herbatę i tych delektujących się herbatą, zauważymy w czym tak na prawdę tkwi problem. Ci pierwsi nie znajdą w niej cudownych właściwości jakie przypisuje się herbatą zielonym, białym czy pu erh. Drudzy, czyli grupa z którą utożsamiają się zapewne wszyscy czytający ten wpis, nie widzą w żółtych herbatach ciekawego smaku i aromatu. Dlaczego tak jest? Ponieważ najczęściej jest ona źle zaparzana. To jest oczywiście mocne uogólnienie, ale niestety opisy do żółtych herbat są bardzo ujednolicone – wszystkie sugeruje się parzyć w temp 80 stopni C przez 3 minuty.

Kiedy bliżej przyjrzymy się każdej żółtej herbacie z osobna, zobaczymy, że mimo jednego gatunku warto dla każdej opracować inną metodę zaparzania. I tak ja długo szukając tych idealnych parametrów, znalazłam takie które wydobywają z herbaty to co jest w niej najlepsze. Mimo to jednak nie przestaje eksperymentować, przy każdym parzeniu lekko je modyfikując aby się upewnić, czy nie da się wyciągnąć z niej jeszcze więcej.

Jeśli chodzi o kwestie typowo techniczną, żółte herbaty przechodzą proces określany jako Men Dui. Jest to fermentacja, ale inna niż ta którą przechodzą herbaty oolong  –  czyli nieenzymatyczna. Tu proces fermentacji liści reguluje się poziomem wilgotności oraz temperatury. Smak jest lekko cierpkawy a aromat obłędnie orzechowy, lub kasztanowy.

Listki herbat zielonych najczęściej są koloru zielono – brązowego. Napar, jak nazwa wskazuje jest koloru żółtego. Jeśli zaparzoną herbatę przelejemy do białego naczynia, przy jego ściance pojawi się charakterystyczny różowy refleks.

Dochodzimy do naczyń w jakich najlepiej parzyć tą herbatę. Zdecydowanie polecam małe, maksymalnie 150 ml naczynia. Ja do parzenia żółtych herbat zakupiłam specjalnie szklany gawian, aby móc podziwiać piękne rozwijające się liście.

W przypadku herbaty Jun Shan Yin Zhen, która jest herbatą składającą się z samych pąków herbacianych, w takim szklanym naczyniu dodatkowo można podziwiać “taniec” listków w kształcie igiełek. Wznoszą się i opadają, tworząc w ten sposób prawdziwy spektakl. Herbata którą widzicie w gaiwanie na początku tego wpisu, to tegoroczna Superfine Huoshan Huang Ya, bardzo wysokiej jakości, myślę, że ten obraz doskonale tłumaczy fakt parzenia w szklanym gaiwanie.

Podsumowując to wszystko, jest to zdecydowanie jeden z trudniejszych gatunków jeśli chodzi o zaparzanie. Nie można zastosować techniki “na oko” i liczyć na spektakularne efekty. Zachęcam aby poświecić chwilę uwagi żółtej herbacie, aby znaleźć ten najlepszy sposób do zaparzenia. Herbata na pewno odwdzięczy się wyjątkowym smakiem i aromatem.

Na koniec przytoczę najlepszy opis żółtej herbaty z jakim się do tej pory spotkałam.

“Żółta herbata ma niezwykle przyjemny, można powiedzieć pieszczotliwy smak, niezwykle miękki, o ledwo wyczuwalnej cierpkości i zadziwiająco subtelny, najbardziej delikatny aromat. Pod względem miękkości aksamitności delikatności i aromatyczności herbata żółta nie ma sobie równej.”

W.W. Pochlebkin, Herbata, Warszawa 1974, str.60

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.