Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.

Herbata Darjeeling Steinthal: parzenie, opinie

Autorką tekstu jest Ewa (herbatniczek.wordpress.com)

Pojawiają się już pierwsze tegoroczne herbaty z Darjeeling. Pamiętacie zeszłoroczne Darjeelingi? Dzisiaj dla przypomnienia i do porównania herbata z ogrodu Steinthal. Zapraszam!

Herbata czarna z ogrodu Steinthal

Ogród Steinthal jest jednym z ponad 80 słynnych indyjskich ogrodów herbacianych. Położony jest w zachodniej części Darjeeling i obszarem obejmuje ponad 670 hektarów. Niektóre z części ogrodu były uprawiane przez niemieckich Jezuitów. Nazwa ogrodu pochodzi właśnie od jednego z nich, Ojca Steinthal. Obecnie herbaciana posiadłość przekształciła się w hotel, w którym poza wynajęciem pokoju możemy uczestniczyć w różnych herbacianych atrakcjach.

Herbata Darjeeling Steinthal przygotowanie parzenia
Herbata Darjeeling Steinthal przygotowanie parzenia

Czarna herbata z Darjeeling jest dość charakterystyczna. Jej liście są dość jasne, ponieważ stopień utlenienia jest nieco niższy niż w pozostałych herbatach czarnych. Dlatego w suszu znajdziemy sporo koloru zielonego. W Indiach wyróżnia się cztery podstawowe zbiory herbaty, tak zwane Flush. Te z pierwszego, wiosennego czyli First Flush, są uznawane za najlepsze.

Darjeeling Steinthal kolor naparu
Darjeeling Steinthal kolor naparu

Herbata, którą mam przed sobą nie podaje zbioru ani gradacji liści. Pachnie świeżo, ziołowo, nieco ostro. Ma ten charakerystyczny zapach herbat z Darjeeling. Niektóre z liści są poskręcane, niektóre nie. Liście są dość drobne, część jest połamana. W suszu zobaczymy wiele kolorów, od białych poprzez zielone po brązy, odcienie złota i czernie. W ogrzanym naczyniu herbata pachnie Darjeelingiem. Wiem, że to może mało mówiący opis, jednak zapach darjeelingów jest dość charakterystyczny, słodki, nieco ostry. Według niektórych opisów herbata ta pachnie muszkatelem.

Darjeeling Steinthal zaparzanie
Darjeeling Steinthal zaparzanie

Zalecane parzenie to 95 stopni Celsjusza, 3 g herbaty i 120 ml wody.

Przyznaję, że pierwsze parzenie przeparzyłam. Akurat, gdy zalałam herbatę zjawili się nieoczekiwani klienci, a gdy wróciłam do czajniczka pięknie ciemnożółty napar był bardzo cierpki.

Drugie podejście wypadło lepiej. Herbatę zaparzyłam według poprzednich proporcji. Czas parzeń pierwszego i drugiego to półtorej minuty, kolejne przeprowadziłam już bez mierzenia czasu.

Darjeeling Steinthal trzecie parzenie czajniczek
Darjeeling Steinthal trzecie parzenie czajniczek

W ogrzanym naczyniu herbata pachniała słodko, nieco ostro. Jakby lekko pieprzem. Co ciekawe po pierwszym parzeniu, zaparzone liście pachniały bardzo intensywnie zieloną herbatą. W smaku czuć nieco cierpkości, słodycz, tą typową darjeelingową nutę oraz… warzywa korzenne i pieprz. Chyba najbardziej smak kojarzył mi się nacią pietruszki. Drugie parzenie zaś z buraczkami.

Darjeeling Steinthal susz
Darjeeling Steinthal susz

Ciekawe jest to, jak z czasem ucząc się jak opisywać herbatę oraz starając się zapamiętać smaki i zapachy, w herbacie zaczyna odkrywać się coraz to ciekawsze rzeczy. Herbata pozwoliła się zaparzyć pięć razy.

Herbaty Darjeeling warte są poznania. Mają charakterystyczny smak i zapach oraz swoją światową sławę. Herbata z orodu Steinthal zaskoczyła mnie smakiem i zapachem. Ciekawa jestem jak zaprezentują się tegoroczne zbiory. A może już mieliście okazję spróbować Darjeelingów 2018?

Źródła: ontrip.in/steinthal-tea-resort-darjeeling/, telegraphindia.com/1120429/jsp/calcutta/story_15431312.jsp#.U149S0OXsUQ


Dodaj komentarz