Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.
Zamów książkę "Yerba mate w tydzień" samą lub w zestawie i użyj kuponu na darmową wysyłkę kurierem: 100%mate


Czy warto parzyć kawę metodą cold brew? Wady

Fala ekscytacji metodą cold brew przelewa się przez Polskę z coraz większą siłą. Trudno nie wpaść z zachwyt nad sposobem przyrządzenia kawy przy użyciu zimnej wody, bo w wyobraźni wielu nabiera on wymiaru sztuczki magicznej lub sprytnego tricku, którym można zadziwić nieprzygotowane na efekt osoby. No bo jak… zimną zaparzyłeś? Pomimo utożsamiania metody z nurtem kawiarni trzeciofalowych, wielu baristów nie przepada za tą metodą i mają oni ku temu szereg argumentów, które postaram się streścić poniżej.

Autorem tekstu jest Adam Laska, właściciel marki Kafar (kafar.info), który prowadzi szkolenia związane z przygotowywaniem kawy.

Barista płakał jak zaparzał.

Największym wrogiem maceracji kawy na zimno jest właśnie niska temperatura wody. Parzenie kawy to nic innego jak rozpuszczanie substancji zawartych w ziarnie kawowca. Jeśli temperatura wody będzie zbyt niska, nie będzie ona posiadała zdolności do rozpuszczenia wszystkich cennych dla nas składników. Największym grzechem cold brew jest marnowanie potencjału ziarna, szczególnie gdy w grę wchodzi kawa o nieprzeciętnej jakości. Właśnie dlatego nawet najlepsze cold brew wypadnie blado przy kawie zaparzonej gorącą wodą.

Gdzie moje cytrusy?!

Wszystkich fanów owocowych kaw o wysokiej kwasowości niejednokrotnie zasmuci zderzenie z cold brew. Jest to metoda spłaszczająca doznanie tego smaku. Nawet soczyste Kenie o kwasowości trafiającej w kubki smakowe z precyzją miecza samurajskiego przy zastosowaniu cold brew są równie subtelne, co uderzenie wałka do ciasta.

Stare, ale nie jare.

Przygotowywanie cold brew wiąże się z długą ekspozycją maceratu na czynniki utleniające. Właśnie dlatego wielokrotnie spotykając się z tym napojem przyjdzie nam do głowy skojarzenie ze starą kawą – zaparzoną na długo przed momentem degustacji. Oczywiście można na to przymknąć oko lub przekornie, dla draki pobawić się w wyszukiwanie smaku utleniania, który znajdziemy w ogromnej większości kaw zaparzonych tą metodą.

Drożyzna, panie!

Ktoś powie: słaby argument, bo kto bogatemu zabroni! Ale trudno nie zaobserwować tendencji, że zwiększenie dozy kawy służy cold brew, a co za tym idzie, cena napoju jest wyższa niż w przypadku konwencjonalnego zaparzenia.

Czy kawa zniknie z Ziemi? Koniec arabiki?
Czy kawa zniknie z Ziemi? Koniec arabiki?

Długo jeszcze? Kiedy koniec?

Na koniec ostatni argument, czas przygotowywania. Jeżeli w 3-4 minuty możemy wykonać kawę ocierającą się o miano mistrzostwa świata w Brewers Cup, to spędzanie 15-20 godzin na przeciętną kawę wydaje się absurdem.


Dodaj komentarz