Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.
Dzień dobry! Informujemy, że działamy normalnie. Zamówienia są realizowane na bieżąco.


Cold brew macerowana kawa czy Cold Brew Tower?

Pewnie niewielu wie, że historia cold brew sięga XVI wieku, kiedy to w Japońskim Kyoto zaczęto stosować specjalne urządzenia do wielogodzinnego nakraplania kawy w celu wypłukania z niej składników rozpuszczalnych. Dziś takie urządzenia nazywamy z języka angielskiego cold brew tower i jest to bardzo efektowna metoda łącząca przygotowywanie kawy i odmierzanie czasu z elementem zadumy i artyzmu. Urządzenie przypomina narzędzia pracowni chemicznej, a przez swoją interesującą formę, często jest traktowane jako element wystroju wnętrz kawiarnianych.

Autorem tekstu jest Adam Laska, właściciel marki Kafar (kafar.info), który prowadzi szkolenia związane z przygotowywaniem kawy.

Czy oprócz efektownej formy, technika pozwala na uzyskanie napojów wartych sięgnięcia po tak skomplikowaną konstrukcję? Postanowiłem przeprowadzić test porównujący cold brew tower i macerację, czyli łatwiejszą i bardziej powszechną technikę przygotowania kawy z użyciem zimnej wody. W obu przypadkach zastosowałem dokładnie taką samą ilość kawy z Etiopii Agara (45g) i taką samą ilość wody (750g). Czas przygotowywania kawy w obu przypadkach trwał 21 godzin, został przerwany w tym samym momencie i od razu zacząłem porównywanie próbek.

Cold brew macerowana kawa czy Cold Brew Tower?
Cold brew macerowana kawa czy Cold Brew Tower?

O tym, że to będą zupełnie inne doznania świadczył już wygląd kaw. W przypadku CB Tower napój posiadał głęboki, czarno-rubinowy kolor i niezwykłą klarowność. Cold brew z maceracji było mętne i zdecydowanie jaśniejsze. Smak obu kaw odbiegał od siebie równie mocno, co wrażenia wizualne.

Napój przyrządzony w CB Tower był zdecydowanie bardziej subtelny, przyjemnie zachowujący charakter kaw etiopskich. Pomimo tego, że kwasowość delikatnie przeradzała się w cierpkość, kawa zachowała swój wdzięczny smak świeżych, soczystych owoców. Body było średnie, z tendencją do niskiego, jedwabiste.

Macerowane cold brew również przypominało o owocowym charakterze ziarna, ale w zupełnie inny sposób. Nie było tutaj aż takiej ekspresji smaków jak u oponenta, odczucia były bardziej spłaszczone, wytłumione, natomiast zdecydowanie wybijała się słodycz. O ile we wcześniejszym przypadku miałem skojarzenie z jedzeniem soczystych owoców, w tym – doznania przypominały słodki kompot. Odczucia fizyczne podczas picia nie były aż tak przyjemne jak w przypadku kawy z CB Tower. W pierwszej fazie napój wydawał się gęsty, lepki, by na koniec rozczarować delikatną szorstkością pyłu na powierzchni języka.

W moim subiektywnym teście wygrywa kawa przygotowana z pomocą CB Tower – była bardziej złożona, charakterna. W przypadku kawy z maceracji nie mogłem pozbyć się odczucia, że nie jest to produkt skończony.

Cold brew macerowana kawa czy Cold Brew Tower?
Cold brew macerowana kawa czy Cold Brew Tower?

Dodaj komentarz