Herbata czarna Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą

Autorką tekstu jest Joanna (Liu Mulan Blog)

Niedawno pojawiła się na rynku nowość: Redmaicha, czyli czarna herbata z Yunnanu z ryżem. Kiedy tylko zobaczyłam tę herbatę, wzbudziła ona moją ciekawość: po pierwsze ze względu na samo połączenie czarnej herbaty z ryżem, po drugie ze względu na swoją nazwę, która nie wydaję się do końca przemyślana.

Do tej pory znaliśmy jedynie herbatę genmaicha, czyli japońską zieloną herbatę bancha z dodatkiem prażonego ryżu. Jej nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza “brązowy ryż herbata”. W przypadku redmaicha mamy do czynienia z dziwnym słowotwórstwem.

Red, jak mniemam, ma się odnosić do czarnej (czerwonej w nomenklaturze chińskiej) herbaty. W zamyśle pewnie było naprowadzenie nas na trop, że mamy do czynienia z czerwoną herbatą z ryżem. Tylko, że ani w języku japońskim ani chińskim słowo redmaicha nie oznacza czerwonej herbaty z ryżem.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego tak bardzo się do tego przyczepiłam. Nazwa herbaty to bardzo ważna sprawa, nie powinna być potraktowana po macoszemu. Zastanawiam się też, kto jest odpowiedzialny za tę herbatę: czy powstała ona w całości w Chinach, czy to wariacja czeskiej firmy Oxalis, która jest jej dystrybutorem. Czas ją zaparzyć i ocenić jak sam napar się komponuje.

Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą

Postanowiłam zaparzyć ją w stylu gong fu cha, używając 5 gramów herbaty ma 100 ml gaiwan. Pierwsze parzenie trwało 40 sekund. Kolor naparu jest intesywnie czerwony, zapach bardzo ryżowy, a smak – tu się na chwilę zatrzymamy. Mam pewne obiekcje co do wyboru bazowej herbaty, ponieważ herbaty czarne z Yunnanu mają jedną bardzo charakterystyczną cechę w smaku: słodycz. Czy podobało mi się połączenie słodkiej herbaty z prażonym ryżem? Niestety nie do końca. Uważam, że te dwa smaki do siebie nie pasują. Herbata jest do wypicia, bo ryż jest bardzo wyczuwalny i przyjemny w smaku, ale można było bardziej dopracować tę mieszankę. Wróćmy jednak do parzenia, czas na drugie zalanie.

Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą

Trwało ono odrobinę dłużej bo 1 minutę i 30 sekund. Aromat ryżu był dalej bardzo wyczuwalny, kolor naparu zmienił się nieco na brązowy. Smak herbaty trochę osłabł i bardziej przebijał się smak prażonego ryżu, co zdecydowanie przemawia na plus.

Trzecie parzenie tym razem 2 i pół minutowe, nie wyciągnęło z tej herbaty wiele więcej. Kolor naparu zrobił się jaśniejszy a smak  mimo, że dalej przyjemnie ryżowy wyraźnie dawał do zrozumienia, że to już kres jej zaparzaia.

Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą
Redmaicha. Herbaciana nowość pod lupą

Podsumowując, uważam pomysł wyprodukowania herbaty Redmaicha za trafiony, ale niedopracowany.  Czarna herbata świetnie komponuje się z ryżem. Może gdyby była mniej słodka, a bardziej dymna w smaku byłaby lepsza? Tego się nie dowiem dopóki sama takiego połączenia nie zrobię. Mam już pomysły z jaką herbatą połączyć prażony ryż.

Poznaj produkty czajnikowy.pl

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.