Powiadom mnie! Wpisz swój email, a my damy Ci znać, kiedy produkt będzie dostępny.
Email Ilość Twój e-mail zostanie wykorzystany tylko do powiadomienia Cię o dostępności.

Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding, parzenie

Autorką tekstu jest Ewa (herbatniczek.wordpress.com)

Herbaty wędzone

O Lapsang Souchung pewnie większość z nas słyszała lub nawet jej próbowała. To dość specyficzna herbata, bo wędzona. Jakoś przywykliśmy do tego, że istnieje pewien rodzaj czarnej herbaty, który się wędzi w przeważnie sosnowym dymie. Ta czarna herbata jakoś tak w sumie tam pasuje. Dzisiaj jednak przedstawiam Wam białą wędzoną herbatę. Muszę przyznać, że sama sporo się nadziwiłam odkrywając, że takie coś istnieje. Wędzenie jakoś nijak mi pasuje do białej delikatnej herbaty.

Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding, parzenie
Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding, parzenie

Według legendy, w XVI wieku z powodu zajęcia przez armię terenów, nie było możliwości dokończenia produkcji herbaty na czas. By nie stracić wszystkiego, rolnicy zdecydowali się na wysuszenie liści nad gałęziami sosnowymi. W ten sposób, według legendy, powstały herbaty wędzone.

Herbata Pai Mu Tan Lapsang Fuding

Pai Mu Tan, o której już kiedyś pisałam, oznacza białą piwonię. Ma rzeszę swoich wiernych fanów przede wszystkim za delikatny zapach, ładne liście i piękny kolor. Herbata, którą dzisiaj prezentuję pochodzi z powiatu Fuding w górach Wuyi.

Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding: trzecie parzenie
Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding: trzecie parzenie

Liście są duże, połamane, widać też gałązki i całkiem sporo pączków. Kolor jest przygaszony, zielony i jasno brązowy. Najciekawszy jest zaś zapach. Pachnie intensywnie wędzonką. Mi przypomina to fińskie sauny i kosmetyki wyrabiane z sosny. Taki specyficzny zapach, który kojarzy mi się z zimą, śniegiem i nieco zaskakująco z energią i świeżością. Właśnie dlatego Pai Mu Tan Lapsang Funding skojarzył mi się z zimą, choć jest to biała herbata.

Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding: pierwsze parzenie
Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding: pierwsze parzenie

Zapach jest rzeczywiście intensywny i jestem przekonana, że ta herbata nikogo nie pozostawi obojętnym – albo ją pokochasz albo znienawidzisz.

Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding: kolor trzeciego naparu
Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding: kolor trzeciego naparu

Polecam przygotować ją w szklanym lub porcelanowym naczyniu. Ja swoją wędzoną Pai Mu Tan zaparzyłam w szklanym czajniczku wodą o temperaturze około 90 stopni Celsjusza. Ilość to 4g na około 300 ml wody. Wykonałam trzy parzenia. Pierwsze 1 minuta, drugie 2 minuty i trzecie 3 minuty.

Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding
Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding

Co nieco zaskakujące, w smaku herbata nie jest tak wędzona jak mogłoby się wydawać. Zapach naparu jednak rozchodzi się przyjemnym wędzonym aromatem po całym pomieszczeniu. Napar jest bardzo jasno żółty, delikatny. W smaku przypomina wędzonkę. Ta herbata jest nieco ostra, mocno dymna, ale przy pierwszym parzeniu dało się wyczuć też delikatność białej herbaty. Tekstura naparu bardzo jedwabista.

Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding
Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding

Choć nie przepadam za wędzonymi herbatami, ta mnie zaskoczyła. Z jednej strony delikatna herbata, która nabrała mocnego charakteru, z drugiej strony przywołała miłe wspomnienia i skojarzenia. Zdecydowanie warto chociaż raz zaparzyć sobie Pai Mu Tan Lapsang Fuding i wyobrazić sobie ognisko palone zimą w lesie.

Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding: liście (fusy)
Biała wędzona herbata Pai mu tan Lapsang Fuding: liście

Dodaj komentarz