Espresso z rooibosa? Przepis na herbatę rooibos z mlekiem

Autorem tekstu jest Adam Laska, właściciel marki Kafar (kafar.info), który prowadzi szkolenia związane z przygotowywaniem kawy.

Jeśli myślałeś, że espresso to wyłącznie domena kawy, twój świat za chwilę legnie w gruzach… No może nie aż tak drastycznie. Przyszedł czas, żeby opowiedzieć kilka słów o espresso z rooibosa. To rozwiązanie oficjalnie pojawiło się na rynku w 2005 roku za sprawą kilku dżentelmenów z Republiki Południowej Afryki chcących powtórzyć komercyjny sukces kawy przygotowywanej metodą ciśnieniową. RPA jest miejscem pochodzenia czerwonokrzewu afrykańskiego, nic zatem dziwnego, że właśnie w tym kraju zrodziła się idea wykorzystania popularnych na całym świecie ekspresów ciśnieniowych do wykonania nowego, „lepszego” espresso.

Nowe rozwiązanie miało stać się alternatywą dla kawy ze względu na brak kofeiny i smak przyjemnie łączący się z mlekiem.

Po wykonaniu testów z użyciem rooibosa śmiało mogę stwierdzić, że nie jest to rozwiązanie idealne. Ekspresy ciśnieniowe zaprojektowano z przeznaczeniem do użycia zmielonej kawy, dlatego wykorzystanie innego materiału wiąże się z kilkoma barierami technicznymi. Wsypany do sitka rooibos nie daje się ugnieść tamperem, dlatego wykonanie tej czynności nie ma żadnego wpływu na perkolację. Wykonanie espresso wiąże się ze stróżkami rooibosa rozpryskującymi się we wszystkich kierunkach, a duża część wody ucieka bokiem z sitka. Aby ukryć te problemy można pokusić się o kolbę z wylewkami. Będzie to jednak wyłącznie kosmetyka tego procesu. Wystarczy kilka sekund, by w naszej filiżance znalazła się ilość rooibosa zbliżona do objętości espresso. Ostatnim problemem jest czyszczenie kolby i sitek w grupie, ponieważ igiełki rooibosa wchodzą w szczeliny

Herbata rooibos zanzibar
Herbata rooibos zanzibar

Jak smakuje espresso z rooibosa? Samo espresso na świeżo zmielonym rooibosie niewiele różni się w smaku od normalnego intensywnego zaparzenia. Napary z tej rośliny nie mają kwasowości ani goryczy, stąd zwiększenie intensywności nie wpływa znacząco na smak nawet gdy użyjemy ekspresu ciśnieniowego. Istotnie zmienia się jednak gęstość (body) naparu – dzięki użytemu ciśnieniu stężenie jest większe. Porównując espresso z rooibosa z tym wykonanym z kawy, doświadczamy zawodu ze względu na mało urozmaicone doznania smakowe.

Herbata roobios Rooibos organiczna organic
Herbata roobios Rooibos organiczna organic

A jeśli producenci tego rozwiązania myśleli o dodatku mleka? Tutaj sprawa ma się zupełnie inaczej. Wykonany metodą ciśnieniową rooibos pozwala na wykonanie przyjemnego napoju mlecznego. Słodkie aromaty czerwonokrzewu oraz brak goryczy doskonale komponują się z gorącym spienionym mlekiem, pozwalając nawet na wykonanie LatteArt’u.

Taki napój na bazie rooibosa z łatwością można wykonać w domu, nawet bez użycia ekspresu. Wystarczy intensywnie zaparzyć dużą ilość suszu w małej ilości wody i przecedzić, a następnie dolać trochę gorącego mleka spienionego we French pressie.

Herbata roobios Rooibos Organiczna Organic
Herbata roobios Rooibos Organiczna Organic

Patryk Płuciennik

Administruję Czajnikowy.pl, montuję filmy Czajnikowy TV i pisze różne poradniki. Lubię zieloną herbatę japońską (Gyokuro, Kukichę), Oolongi, świeżą Darjeeling. Staram się codziennie odpowiadać na pytania zadane przez użytkowników Czajnikowy.pl i widzów kanału YouTube.

Dodaj komentarz