Jedną z najważniejszych zasad jakich miłośnik szlachetnej herbaty musi przestrzegać jest parzenie herbaty zielonej wodą w niższej temperaturze. Zaleca się użycie wody w temperaturze 70-80 stopni Celsjusza, a w przypadku herbat japońskich nawet 60-70 stopni. Najdelikatniejsze herbaty takie jak gyokuro parzy się nawet wodą w temperaturze 50 stopni Celsjusza. Co się jednak stanie gdy zalejemy herbatę zieloną wrzątkiem? Czy można złamać tę żelazną zasadę?

Parametry parzenia takie jak temperatura, czas parzenia oraz ilość suszu herbacianego są ze sobą powiązane. Kiedy użyjemy wody cieplejszej należy parzenie skrócić, jeśli będziemy chcieli przygotować herbatę metodą zimnego parzenia, czyli jej liście zalejemy wodą zimną, należy pozostawić ją nawet na kilka godzin.

Czy znaczy to, że możemy zalać herbatę zieloną wrzątkiem i parzyć ją wyjątkowo krótko? I tak i nie. Zalecana niższa temperatura nie jest wymysłem. Związane jest to bezpośrednio ze składem chemicznym herbaty oraz właściwościami tych składników. Jak wiemy niektóre substancje zawarte w herbacie rozpuszczają się szybciej w wyższej temperaturze, inne wymagają dłuższego czasu parzenia. Dobrym przykładem są garbniki, które zaczynają w herbacie rozpuszczać się nieco później niż na przykład kofeina, która wysyca napar już od pierwszej minuty parzenia.

Herbata zielona japońska Japan Sencha Fukujyu 50g
Herbata zielona japońska Japan Sencha Fukujyu 50g

Sugerowane parametry to zatem złoty środek, dający nam najlepsze efekty smakowe. Uzyskujemy odpowiednie stężenie kofeiny i garbników oraz aminokwasów. Również kompozycja substancji aromatycznych będzie najlepsza. Jeśli więc będziemy odstępować od tych sugerowanych parametrów, będziemy zaburzać skład naparu. Herbata zielona parzona zbyt ciepłą wodą, lub parzona za długo robi się gorzka przez zbyt wielkie stężenie polifenoli. Analogicznie parzenie zbyt krótkie da nam herbatę niezbyt aromatyczną i wodnistą.

Jak zrobić zimną herbatę w 30 sekund?

Pomysł jaki dziś przedstawiamy nie jest metodą na przygotowanie najlepszej herbaty. Ta technika nie pozwala nam wyciągnąć z niej najlepszego zestawu jej składników. Daje nam jednak możliwość przygotowania orzeźwiającego napoju w najprostszy i najszybszy możliwy sposób.

Technika ta zakłada użycie wrzącej wody do herbaty zielonej i skrócenie czasu parzenia do maksimum, czyli zastosowanie przelewu. Od razu kojarzy nam się to z kawą, lecz nie możemy użyć tutaj filtra kawowego, ponieważ przesączanie się przez niego naparu trwa zbyt długo. Napar będzie gorzki. Potrzebne jest nam do tego zwykłe druciane sitko. Wsypujemy na nie podwójną porcję herbaty w stosunku do tego ile użylibyśmy do parzenia tradycyjnego, umieszczamy sitko na szklance z lodem i wlewamy na liście wrzątek. Sitko z fusami odkładamy do kolejnego parzenia, ponieważ możemy z powodzeniem powtórzyć tę operację.

Podkreślamy raz jeszcze, że nie jest to metoda służąca degustacji, a raczej ciekawostka i zachęta do eksperymentów z parametrami parzenia. Nim ktoś powie, że głosimy herezję i bezcześcimy herbatę, niech sam spróbuje. Wrzątek przyśpiesza rozpuszczanie składników herbaty, podobnie działa zwiększona ilość suszu, krótkie parzenie i rozcieńczenie herbaty lodem, neutralizuje to przywracając swego rodzaju równowagę w naparze. Herbata taka nie jest najbardziej aromatyczna i pobudzająca, pozbawiamy się także sporo prozdrowotnych polifenoli, które jednak potrzebują dłuższego czasu parzenia. Uzyskujemy za to napar orzeźwiający i nawadniający w najszybszy i najprostszy sposób. Wystarczy zagotować wodę, i przelać ją przez herbatę. Jest to świetny pomysł na upały dla miłośników herbaty, którzy pragną ugasić pragnienie.

Autorem tekstu jest Rafał Przybylok

Poznaj produkty czajnikowy.pl

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Powiadom o dostępności Proszę podać adres e-mail, który zostanie użyty tylko do poinformowania, że produkt wrócił do naszego magazynu oraz ilość potrzebnych sztuk.